Autor: Mateusz.pl

Rozważanie na niedzielę, 10 lipca 2016

Słowo Twoje, Panie, niech będzie w mych ustach i w moim sercu, bym je mógł wypełnić (Pwt 30, 14)

Prawo Boga jest osią, wokół której obraca się dzisiejsza liturgia. „Będziesz słuchał głosu Boga swego, Pana, przestrzegając Jego poleceń i postanowień” (Pwt 30, 10). Bóg nie pozostał obcy życiu człowieka, lecz pochylił się nad nim, zawarł z nim przymierze i objawił mu swoją wolę w prawie. Nie jest to prawo oderwane, nałożone jedynie z zewnątrz, lecz zapisane w sercu człowieka od pierwszej chwili jego stworzenia; prawo więc zgodne z jego naturą, odpowiadające istotnym jego wymaganiom, zdolne zaprowadzić go do pełnego urzeczywistnienia siebie według celu, jaki Bóg mu wyznaczył. „Polecenie to, które Ja ci dzisiaj daję, nie przekracza twych możliwości i nie jest poza twoim zasięgiem… Owszem, słowo to jest bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić” (tamże 11, 14). Słowo to stało się następnie na pojęcie bliskie człowiekowi, gdy przedwieczne Słowo Boga stało się ciałem i przyszło rozpiąć namiot wśród ludzi, odsłaniając im jak najdoskonalej wolę Bożą wyrażoną w przykazaniach i nauczając ich doskonale wypełniać je.

Ewangelia z dnia (Łk 10, 25-37) ukazuje właśnie Jezusa na rozmowie z uczonym w prawie na temat największego przykazania: miłości względem Boga i bliźniego. Uczony pytał Mistrza nie po to, by się czegoś nauczyć, lecz „by Go wystawić na próbę” (tamże 25) i tak kończy swoje pytanie: „A kto jest moim bliźnim?” (tamże 29). Jezus nie daje żadnego określenia, lecz opowiada historię pewnego nieszczęśliwca, który dostał się w ręce zbójców, został ograbiony i pozostawiony na pół żywy na drodze. Dwóch nieznajomych przechodzi obok — kapłan i lewita — widzą go, lecz przechodzą dalej, nie zatroszczywszy się o niego; dopiero pewien Samarytanin wzrusza się, zatrzymuje i udziela mu pomocy. Wniosek jest jasny: nie należy czynić różnic ani z racji wyznania, ani narodowości, nie należy też odróżniać przyjaciół od nieprzyjaciół; każdy człowiek potrzebujący pomocy jest „bliźnim” i powinien być miłowany tak jak każdy miłuje samego siebie. Owszem, jest jeszcze coś więcej: przypowieść przymusza niejako uczonego w prawie, aby uznał, że samo prawo zostało spełnione nie przez ludzi, którzy je dobrze znali — jak kapłan i lewita — lecz przez Samarytanina, którego Żydzi uważali za niewierzącego i grzesznika. On to właśnie zostaje ukazany jako wzór temu, który w swej mentalności faryzejskiej uważa się za sprawiedliwego, bezgrzesznego, przestrzegającego prawa. „Idź, i ty czyń podobnie” (tamże 37), mówi Jezus. Niewiele znaczy znać doskonale moralność, rozprawiać i filozofować o niej, kiedy nie umie się wypełniać podstawowych obowiązków w wypadkach tak jasnych i naglących, jak ów ukazany w przypowieści. Kto ma serce twarde, kto jest egoistą, zawsze znajdzie niezliczone wymówki, by uwolnić się od pomocy bliźniemu, przede wszystkim gdy wymaga ona trudu i ofiary.

Drugie czytanie (Kol 1, 15-20) porusza inny temat, wysławia wielkość Chrystusa: jego bezwzględny prymat nad wszystkimi istotami stworzonymi „przez Niego” i dla Niego (tamże 16), Jego władzę nad ludźmi pojednanymi z Bogiem przez Niego i odkupionymi „przez krew Jego krzyża” (tamże 20). Tekst można tak powiązać z dzisiejszą ewangelią: Jezus, który jest „obrazem Boga niewidzialnego, Pierworodnym wszelkiego stworzenia”, pragnie być poznany i miłowany przez ludzi w obrazie widzialnym tak nikłym, jakim jest bliźni. „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40); to tak, jakby się mówiło, że chrześcijanin powinien miłować bliźniego nie tylko jak siebie samego, lecz tak, jak obowiązany jest miłować swojego Pana.

– O Boże, Ty ukazujesz błądzącym światło Twojej prawdy, aby mogli powrócić na prawą drogę; tym wszystkim, którzy uznają się za chrześcijan, udziel łaski, aby odrzucali to wszystko, co jest przeciwne temu imieniu, a szli za tym, co jest z nim zgodne (Mszał Polski: kolekta).

– O miłości, Ty jesteś tą słodką i świętą więzią, jaka wiąże dusze ze swoim Stwórcą: ty wiążesz Boga w człowieku, a człowieka w Bogu. O miłości niewysłowiona, ty trzymałaś zranionego i przygwożdżonego Boga-Człowieka na najświętszym drzewie krzyża; ty godzisz powaśnionych, jednoczysz rozdzielonych, wzbogacasz ubogich w cnotę, bo udzielasz im życia i wszystkich cnót. Dajesz pokój i niszczysz wojny; udzielasz cierpliwości, męstwa i długiej wytrwałości w każdym dobrym i świętym działaniu: nie trudzisz się nigdy i nigdy nie oddalasz od miłości Boga i bliźniego, ani wskutek kary, ani cierpienia, ani krzywdy, ani obelg, ani wzgardy. Ty rozszerzasz serce, które przyjmuje w siebie przyjaciół i nieprzyjaciół, i każde stworzenie, ponieważ przejęło się uczuciami Chrystusa i idzie za Nim.

O Chryste, słodki Jezu, udziel mi tej niewysłowionej miłości, abym była wytrwała i nigdy nie cofała się, bowiem ten, kto posiada miłość, opiera się na Tobie, żywym kamieniu, to znaczy nauczył się od Ciebie miłować swego Stwórcę, idąc Twoimi śladami. W Tobie odczytuję regułę i naukę, jakiej powinnam się trzymać, Ty bowiem jesteś drogą, prawdą i życiem: czytając więc w Tobie, który jesteś księgą życia, będę postępować drogą prostą, będę mogła oddać się jedynie miłości Boga i zbawieniu mojego bliźniego (zob. św. Katarzyna ze Sieny).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 392

Czytaj więcej

Książka dnia, 10 lipca 2016

ks. Tomasz Jelonek
Zamyślnia. Książka z autografem
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=44449
Ta książka, to najpiękniejszy prezent, jaki możesz dać drugiej osobie! Aurea Dicta – złote wypowiedzi, myśli, których celem jest refleksja nad życiem ludzkim, pięknem otaczającego nas świata, spotkanym na ulicy człowiekiem i wieloma innymi zdarzeniami, które są nieodłącznym elementem naszego życia i towarzyszą człowiekowi. Niezwykłe myśli i refleksje zakorzenione są w Biblii. Wypływają jednak z wnętrza Człowieka; jego przeżyć, radości i troski o Dobro, Piękno i Prawdę, w końcu o Miłość. Mają nie tylko zachwycić i wywołać wrażenia estetyczne w czytelniku, ale też poruszyć skalne pokłady jego serca i duszy.

Czytaj więcej

Czytania na sobotę, 9 lipca 2016

(Iz 6.1-8)
W roku śmierci króla Ozjasza ujrzałem Pana siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię. Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł; dwoma zakrywał swą twarz, dwoma okrywał swoje nogi, a dwoma latał. I wołał jeden do drugiego: Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały. Od głosu tego, który wołał, zadrgały futryny drzwi, a świątynia napełniła się dymem. I powiedziałem: Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów! Wówczas przyleciał do mnie jeden z serafinów, trzymając w ręce węgiel, który kleszczami wziął z ołtarza. Dotknął nim ust moich i rzekł: Oto dotknęło to twoich warg: twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech. I usłyszałem głos Pana mówiącego: Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł? Odpowiedziałem: Oto ja, poślij mnie!

(Ps 93,1.2.5)
REFREN: Pan Bóg króluje, pełen majestatu

Pan Króluje, oblókł się w majestat,
Pan odział się w potęgę i nią się przepasał,
tak świat utwierdził,
że się nie zachwieje.

Twój tron niewzruszony na wieki,
Ty od wieków istniejesz, Boże.
Świadectwa Twoje bardzo godne są wiary,
Twojemu domowi przystoi świętość,
po wszystkie dni, o Panie.

(1 P 4,14)
Błogosławieni jesteście, jeżeli złorzeczą wam z powodu imienia Chrystusa, albowiem Duch Boży na was spoczywa.

(Mt 10,24-33)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Uczeń nie przewyższa nauczyciela ani sługa swego pana. Wystarczy, jeśli uczeń będzie jak jego nauczyciel, a sługa jak pan jego. Jeśli pana domu przezwali Belzebubem, o ileż bardziej jego domowników tak nazwą. Więc się ich nie bójcie! Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach! Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię. U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli. Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.

Czytaj więcej

Rozważanie na sobotę, 9 lipca 2016

Jakże często, zmagając się z życiem, polegamy tylko na sobie. Borykając się z problemami, które niesie codzienność, często tracimy z oczu to, co najważniejsze. Tymczasem Bóg nieustannie oczekuje od nas naszego bezgranicznego zawierzenia we wszystkim, co przeżywamy, w każdym momencie naszego życia. W Ewangelii zapewnia nas, że jesteśmy dla Niego najważniejsi. Często temu zapewnieniu nie dowierzamy, lecz tylko z perspektywy czasu możemy dostrzec, jak obficie Pan nas wspomagał zwłaszcza w tych momentach naszego życia, które my spisaliśmy na straty.

Joanna Woroniecka-Gucza, „Oremus” lipiec 2007, s. 66

Czytaj więcej

Książka dnia, 9 lipca 2016

ks. Jan Machniak, kard. Stanisław Dziwisz, Jolanta Sosnowska
Apostołowie Bożego Miłosierdzia. Edycja specjalna Światowych Dni Młodzieży
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=44441
POLECANA PUBLIKACJA NA ŚWIATOWE DNI MŁODZIEŻY 2016! Wydarzenia z życia św. Siostry Faustyny i św. Jana Pawła II ukazane w tej książce lepiej pomagają dostrzec Boży plan zarówno wobec tych dwojga wielkich Apostołów Bożego Miłosierdzia, jak i krzewienia na cały świat orędzia o miłosiernej Miłości Boga. Pan Jezus najpierw wybrał na powiernicę swej wielkiej tajemnicy prostą, słabo wykształconą, ale wybitnie pobożną dziewczynę o znakomitej pamięci. Prawdami o Bożym Miłosierdziu zapisywał jej duszę niczym czystą tablicę, a ona wszystko to skrzętnie zapisała w Dzienniczku. Dzięki jej nieustępliwości i przy pomocy bł. ks. Michała Sopoćki powstał pierwszy obraz Jezusa Miłosiernego, zaczęto odmawiać Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Po Faustynie musiał już jednak przyjść ktoś o innej osobowości, wybitny teolog i wielki papież, który dokończy rozpoczęte przez nią dzieło – mocą swego urzędu potwierdzi prawdziwość orędzia, beatyfikuje i kanonizuje Sekretarkę Bożego Miłosierdzia, ustanowi święto Bożego Miłosierdzia, dokona aktu zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu, konsekruje łagiewnicką bazylikę, która stanie się światowym centrum Bożego Miłosierdzia. Dzieło św. Jana Pawła II kontynuują dziś z kolei jego następcy – Benedykt XVI i Franciszek, który ustanowił rok 2016 Rokiem Miłosierdzia. O tym wszystkim opowiada fascynująco ta książka, używając piór wybitnego znawcy teologii Bożego Miłosierdzia ks. prof. Jana Machniaka oraz znakomitej publicystki Jolanty Sosnowskiej, a także fotografii mistrza Adama Bujaka.

Czytaj więcej