Autor: Mateusz.pl

Rozważanie na niedzielę, 10 kwietnia 2016

„Barankowi błogosławieństwo, cześć, chwała i moc” (Ap 5, 13)

Liturgia dzisiejszej niedzieli podaje nam trzy świadectwa Zmartwychwstania: ukazanie się Jezusa nad Jeziorem Tyberiadzkim; oświadczenie Piotra i Apostołów wobec synedrium; proroczą Janową wizję chwały Baranka.

Ukazanie się Jezusa nad jeziorem* (* Zob. komentarz na piątek Wielkanocny, nr 102.) łączy się ze szczególnymi wydarzeniami: cudowny połów stu pięćdziesięciu trzech dużych ryb, śniadanie przygotowane przez Zmartwychwstałego na piasku, nadanie prymatu Piotrowi. Piotr, pobudzony miłością ku Jezusowi, pierwszy wybiega na spotkanie z Nim, a Pan po skończeniu posiłku zapytuje go właśnie o tę miłość. Musiało być przykre dla Apostoła to, że Pan trzykrotnie pyta o tak delikatną sprawę, lecz w ten sposób Jezus doprowadza go niepostrzeżenie do naprawienia trzykrotnego zaparcia się Pana; zarazem daje mu poznać, że człowiek jedynie wtedy może być pewnym swojej miłości ku Bogu, kiedy tę pewność opiera tylko na Nim. Piotr zrozumiał i po trzecim pytaniu, „zasmucony”, lecz bardziej pokorny, odpowiada: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham” (J 21, 17). Dzięki tej pokorze i ufności Apostoł zostaje ustanowiony głową Kościoła. Musi jednak wiedzieć, że nie chodzi tutaj o zaszczytny tytuł, lecz o służbę podobną do tej, jaką Jezus pełnił dla ludzi, ofiarując się dla ich zbawienia, dlatego słyszy słowa: „Gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz” (tamże 18).

Dzieje Apostolskie (I czytanie) ukazują Piotra na czele Apostołów pozwanych przed synedrium za to, że głosili imię Jezusa. Po oświadczeniu, że „trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” (Dz 5, 29), Piotr odważnie głosi Zmartwychwstanie: „Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego straciliście, zawiesiwszy na drzewie” (tamże 30). Gdy wraz z innymi wyszedł z więzienia, wie, że może go spotkać coś gorszego, lecz nie obawia się, bo całą ufność swoją złożył w Zmartwychwstałym i zrozumiał, że powinien naśladować Go również w cierpieniach. Przemówienie Piotra jest poparte szczególnym stwierdzeniem: „Dajemy temu [Męce i Zmartwychwstaniu] świadectwo, my właśnie oraz Duch Święty, którego Bóg udzielił tym, którzy Mu są posłuszni” (tamże 32), co znaczy, że Duch Święty przemawia przez usta każdego, kto będąc posłuszny Bogu głosi Ewangelię, nie zważając na żadne ryzyko. Dla Apostołów owo ryzyko staje się natychmiast rzeczywistością, zostają bowiem skazani na biczowanie, a znoszą je z radością, „cieszyli się, że stali się godni cierpieć dla imienia Jezusa” (tamże 41). Takiego świadectwa, nie liczącego się ze względem ludzkim i wolnego od lęku, Pan oczekuje od każdego chrześcijanina. Odważna wiara wierzących bardziej przekonuje świat niż jakakolwiek apologia.

Z świadectwem Kościoła walczącego, zawsze niedoskonałym z powodu słabości ludzkiej, łączy się świadectwo Kościoła triumfującego (II czytanie), wyśpiewującego donośnym głosem chwałę zmartwychwstałego Chrystusa: „Baranek zabity jest godzien wziąć potęgę i bogactwo, i mądrość, i moc, i cześć, i chwałę i błogosławieństwo” (Ap 5, 11). Oto hymn wdzięczności i miłości wszystkich stworzeń dla Tego, który zbawiając człowieka odkupił cały wszechświat. Wspaniały obraz liturgii niebieskiej, której motyw tutaj na ziemi powtarza liturgia eucharystyczna: „Twoje jest królestwo, Twoja potęga i chwała na wieki!” Chrześcijanin jest wezwany, aby łączył się z wybranymi w wychwalaniu i adoracji Pana uwielbionego, nie tylko słowem i gestem, lecz przede wszystkim życiem i czynem.

– O Boże, w tych dniach lepiej poznaliśmy Twoją ojcowską dobroć; spraw, abyśmy gorliwiej korzystali z Twojej łaski, a uwolnieni z mroków błędu całym sercem przylgnęli do prawdy (Mszał Polski: kolekta na czwartek III tyg. wielkanocnego).

– O Panie, za tyle starań, jakimi mnie otaczasz, o jedno tylko pytasz z niepokojem: Synu mój, czy miłujesz mię? Panie, Panie, cóż mam na to odpowiedzieć? Spójrz na moje łzy, posłuchaj bicia mego serca… cóż mam powiedzieć? „Domina, tu scis quia amo Te”.

Obym mógł kochać Cię miłością Piotra, z zapałem Pawła i Twoich męczenników! Do miłości niech się dołączy pokora, niskie mniemanie o sobie, wzgarda dla świata, a potem uczyń ze mnie, co chcesz: apostoła czy męczennika, o Panie.

Wobec Twojej pokory, o Jezu najsłodszy, który jak cichy baranek poddajesz się prześladowaniu, męce, zdradzie i śmierci. duszę moją ogarnia przerażenie, zawstydzenie i poczucie unicestwienia. Brak słów, nawet miłość własna milknie i nie śmie wysuwać swoich pretensji. „O Jezu, pociecho pielgrzymującej duszy, przed Tobą głos w ustach moich zamiera, a milczenie moje woła ku Tobie”.

Po tylu łaskach, jakie odebrałem w ciągu mego długiego życia, nie ma już rzeczy, której bym nie chciał. Tyś mi, o Jezu, otworzył drogę: „Dokądkolwiek pójdziesz, pójdę za Tobą”, na ofiarę, na cierpienie, na śmierć (Jan XXIII: Dziennik duszy, rok 1902, 1961).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 480

Czytaj więcej

Książka dnia, 10 kwietnia 2016

ŚW. FAUSTYNA KOWALSKA
Dzienniczek s. Faustyny – format duży, oprawa miękka
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=43892
Dzieło zaliczane jest do pereł literatury mistycznej w historii Kościoła. Ukazuje miłosierną miłość Boga do człowieka poprzez doświadczenie mistyczne prostej zakonnicy ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia – s. M. Faustyny Kowalskiej oraz jej prorocką misję głoszenia światu orędzia Miłosierdzia. „Dzienniczek” jest bogatym źródłem do poznawania tajemnicy miłosierdzia Bożego dla teologów i wszystkich wiernych.

Czytaj więcej

Czytania na sobotę, 9 kwietnia 2016

(Dz 6,1-7)
Wówczas, gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy. Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbywali słowo Boże, a obsługiwali stoły – powiedziało Dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów. Upatrzcie zatem, bracia, siedmiu mężów spośród siebie, cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości. Im zlecimy to zadanie. My zaś oddamy się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa. Spodobały się te słowa wszystkim zebranym i wybrali Szczepana, męża pełnego wiary i Ducha Świętego, Filipa, Prochora, Nikanora, Tymona, Parmenasa i Mikołaja, prozelitę z Antiochii. Przedstawili ich Apostołom, którzy modląc się włożyli na nich ręce. A słowo Boże rozszerzało się, wzrastała też bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu kapłanów przyjmowało wiarę.

(Ps 33,1-2.4-5.18-19)
REFREN: Okaż swą łaskę ufającym Tobie

Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana,
prawym przystoi pieśń chwały.
Sławcie Pana na cytrze,
grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.

Bo słowo Pana jest prawe,
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość,
ziemia jest pełna Jego łaski.

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
na tych, którzy czekają na Jego łaskę,
aby ocalił ich życie od śmierci
i żywił ich w czasie głodu.

Zmartwychwstał Chrystus, który wszystko stworzył i zlitował się nad ludźmi.

(J 6,16-21)
Po rozmnożeniu chlebów, o zmierzchu uczniowie Jezusa zeszli nad jezioro i wsiadłszy do łodzi przeprawili się przez nie do Kafarnaum. Nastały już ciemności, a Jezus jeszcze do nich nie przyszedł; jezioro burzyło się od silnego wiatru. Gdy upłynęli około dwudziestu pięciu lub trzydziestu stadiów, ujrzeli Jezusa kroczącego po jeziorze i zbliżającego się do łodzi. I przestraszyli się. On zaś rzekł do nich: To Ja jestem, nie bójcie się! Chcieli Go zabrać do łodzi, ale łódź znalazła się natychmiast przy brzegu, do którego zdążali.

Czytaj więcej

Czytania na sobotę, 9 kwietnia 2016

(Dz 6,1-7)
Wówczas, gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy. Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbywali słowo Boże, a obsługiwali stoły – powiedziało Dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów. Upatrzcie zatem, bracia, siedmiu mężów spośród siebie, cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości. Im zlecimy to zadanie. My zaś oddamy się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa. Spodobały się te słowa wszystkim zebranym i wybrali Szczepana, męża pełnego wiary i Ducha Świętego, Filipa, Prochora, Nikanora, Tymona, Parmenasa i Mikołaja, prozelitę z Antiochii. Przedstawili ich Apostołom, którzy modląc się włożyli na nich ręce. A słowo Boże rozszerzało się, wzrastała też bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu kapłanów przyjmowało wiarę.

(Ps 33,1-2.4-5.18-19)
REFREN: Okaż swą łaskę ufającym Tobie

Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana,
prawym przystoi pieśń chwały.
Sławcie Pana na cytrze,
grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.

Bo słowo Pana jest prawe,
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość,
ziemia jest pełna Jego łaski.

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
na tych, którzy czekają na Jego łaskę,
aby ocalił ich życie od śmierci
i żywił ich w czasie głodu.

Zmartwychwstał Chrystus, który wszystko stworzył i zlitował się nad ludźmi.

(J 6,16-21)
Po rozmnożeniu chlebów, o zmierzchu uczniowie Jezusa zeszli nad jezioro i wsiadłszy do łodzi przeprawili się przez nie do Kafarnaum. Nastały już ciemności, a Jezus jeszcze do nich nie przyszedł; jezioro burzyło się od silnego wiatru. Gdy upłynęli około dwudziestu pięciu lub trzydziestu stadiów, ujrzeli Jezusa kroczącego po jeziorze i zbliżającego się do łodzi. I przestraszyli się. On zaś rzekł do nich: To Ja jestem, nie bójcie się! Chcieli Go zabrać do łodzi, ale łódź znalazła się natychmiast przy brzegu, do którego zdążali.

Czytaj więcej

Rozważanie na sobotę, 9 kwietnia 2016

Nocna żegluga Apostołów po wzburzonym jeziorze jest obrazem naszego życia. Nie możemy oczekiwać, jako chrześcijanie, jakiejś taryfy ulgowej. Wiara nie jest środkiem na uwolnienie się od życiowych problemów. Nasze życie jest zmaganiem, ale w tym zmaganiu jest przy nas Jezus Chrystus. Nawet pośród największych ciemności możemy usłyszeć w sercu głos, który nas zapewnia: „Odwagi, Ja jestem, nie bój się!”.

Ks. Maciej Zachara MIC, „Oremus” Okres Wielkanocny 2004, s. 50

Czytaj więcej