Autor: Mateusz.pl

Rozważanie na œrodę, 23 grudnia 2015

Ewangelia przypomina nam dzisiaj narodziny Jana Chrzciciela. Radujemy się wraz Elżbietą i Zachariaszem, a mimo to nie przestajemy oczekiwać. Oto narodził się ten, który będzie „głosem”, a my czekamy na „Słowo”. Przychodzi prorok, największy spośród narodzonych z niewiasty, ale już za chwilę przybędzie „Król królów i Pan panów”. Przychodzi ten, który jest „przyjacielem Oblubieńca”, ale oto Oblubieniec już puka do naszych drzwi…

O. Jakub Kruczek OP, „Oremus” grudzień 2003, s. 94

Czytaj więcej

Ksišżka dnia, 23 grudnia 2015

DOROTA ŁOSIEWICZ
Cuda nasze powszednie
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=43277
Cuda zdarzają się każdego dnia. Nie mają co do tego wątpliwości bohaterowie tej książki, którzy z radością dzielą się tym, co ich spotkało, a co teoretycznie jest niemożliwe. Nagłe uwolnienia z nałogów, poczęcia, do których miało nigdy nie dojść, niespodziewane uzdrowienia czy normalne życie, mimo, że lekarze zapowiadali wegetację. I wreszcie nieoczekiwane spotkania, które zmieniają życie. By to zrozumieć potrzeba jednego: wiary.

Czytaj więcej

Czytania na wtorek, 22 grudnia 2015

(1 Sm 1,24-28)
Gdy Anna odstawiła Samuela od piersi, wzięła go z sobą w drogę, zabierając również trzyletniego cielca, jedną efę mąki i bukłak wina. Przyprowadziła go do domu Pana, do Szilo. Chłopiec był jeszcze mały. Zabili cielca i poprowadzili chłopca przed Helego. Powiedziała ona wówczas: Pozwól, panie mój! Na twoje życie! To ja jestem ową kobietą, która stała tu przed tobą i modliła się do Pana. O tego chłopca się modliłam, i spełnił Pan prośbę, którą do Niego zanosiłam. Oto ja oddaję go Panu. Po wszystkie dni, jak długo będzie żył, zostaje oddany na własność Panu. I oddali tam pokłon Panu.

(Ps: 1 Sm 2,1.4-8)
REFREN: Całym swym sercem raduję się w Panu

Raduje się me serce w Panu,
moc moja ku Panu się wznosi.
Rozwarły się me usta na wrogów moich,
gdyż cieszyć się mogę Twoją pomocą.

Łuki siłaczy się łamią,
słabi przepasują się mocą,
Za chleb najmują się syci, a odpoczywają głodni,
niepłodna rodzi siedmioro,
a więdnie bogata w dzieci.

To Pan daje śmierć i życie,
w grób wtrąca i zeń wywodzi.
Pan uboży i wzbogaca,
poniża i wywyższa.

Z pyłu podnosi biedaka,
z barłogu dźwiga nędzarza,
By go wśród książąt posadzić,
by dać mu stolicę chwały.

Królu narodów, kamieniu węgielny Kościoła, przyjdź i zbaw człowieka, którego z mułu utworzyłeś

(Łk 1,46-56)
Wtedy Maryja rzekła:
Wielbi dusza moja Pana,
i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.
Oto bowiem błogosławić mnie będą
odtąd wszystkie pokolenia,
gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
Święte jest Jego imię
a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia
[zachowuje] dla tych, co się Go boją.
On przejawia moc ramienia swego,
rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strąca władców z tronu,
a wywyższa pokornych.
Głodnych nasyca dobrami,
a bogatych z niczym odprawia.
Ujął się za sługą swoim, Izraelem,
pomny na miłosierdzie swoje
jak przyobiecał naszym ojcom
na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.
Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

Czytaj więcej

Rozważanie na wtorek, 22 grudnia 2015

Jesteśmy dziś zaproszeni do tego, aby razem z Maryją uwielbiać Boga. Nie tylko dla Niej Bóg uczynił wielkie rzeczy – czyni je także dla każdego z nas, codziennie. Warto dostrzec w swoim życiu Boże dary. Nie poruszamy się we mgle, ale jesteśmy prowadzeni przez Boga za rękę – jak dzieci przez rodziców. Czasami nie widać drogi, ale On zawsze jest z nami. Ufność, którą w Nim pokładamy, otwiera nasze oczy na wielkie rzeczy, jakie On dla nas czyni, i uzdalnia nas do modlitwy dziękczynienia.

O. Jakub Kruczek OP, „Oremus” grudzień 2003, s. 90-91

Czytaj więcej

Ksišżka dnia, 22 grudnia 2015

RAFAŁ KAZIMIERZ WILK OSPPE
Wprowadzenie do filozofii życia
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=43153
Każdy człowiek nosi w sobie pragnienie sensu i szczęścia – pisał św. Tomasz z Akwinu. Jak te najgłębsze i niezbywalne pragnienia zrealizować? Jakie przeżyć życie, aby śmierć nie była dramatycznym, bezsensownym, pełnym lęku, dojściem do końca, ale by móc ją przyjąć, jako dotarcie do Celu, co przecież zawsze jest radosne i szczęściodajne.

Czytaj więcej