Autor: Mateusz.pl

Rozważanie na poniedziałek, 20 lipca 2015

Człowiek może przyjąć wobec Boga dwie całkiem różne postawy. Może zaufać swemu Panu i pozwolić Mu się prowadzić przez życie, a może też przyjąć postawę nieufności, ciągle żądać nowych znaków, a gdy Bóg je daje, nie dostrzegać ich. Patron dnia dzisiejszego, bł. Czesław, jest dla nas przykładem ufności i gorliwej odpowiedzi na głos powołania. Żył w latach 1180-1242 i był jednym z pierwszych polskich dominikanów. Pracował w Krakowie, Pradze i we Wrocławiu, gdzie założył klasztor. Nie tylko głosił słowo Boże, ale też całym swoim życiem dawał przykład wiernej modlitwy i ufnego powierzenia się Bogu.

Katarzyna Zielińska, „Oremus” lipiec 2009, s. 86

Czytaj więcej

Książka dnia, 20 lipca 2015

KS. DAWID DROBISZ
Asceza w Biblii (CD-MP3 – audiobook)
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=41989
„Asceza to dar duchowy otrzymany od Boga – wewnętrzne ogołocenie i zgoda na to, że Bóg wchodzi w moje życie i dotyka tego, co nie jest w tym życiu święte” – usłyszymy w tekście konferencji. W ascezie nie chodzi bowiem o doskonałość w modlitwie, poście i innych praktykach ale o dar z siebie – o miłość. Prelegent tłumaczy pojęcie ascezy odwołując się do przykładów proroków ze Starego Testamentu.

Czytaj więcej

Książka dnia, 20 lipca 2015

KS. DAWID DROBISZ
Asceza w Biblii (CD-MP3 – audiobook)
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=41989
„Asceza to dar duchowy otrzymany od Boga – wewnętrzne ogołocenie i zgoda na to, że Bóg wchodzi w moje życie i dotyka tego, co nie jest w tym życiu święte” – usłyszymy w tekście konferencji. W ascezie nie chodzi bowiem o doskonałość w modlitwie, poście i innych praktykach ale o dar z siebie – o miłość. Prelegent tłumaczy pojęcie ascezy odwołując się do przykładów proroków ze Starego Testamentu.

Czytaj więcej

Czytania na niedzielę, 19 lipca 2015

XVI niedziela zwykła

(Jr 23,1-6)
Pan mówi: Biada pasterzom, którzy prowadzą do zguby i rozpraszają owce mojego pastwiska. Dlatego to mówi Pan, Bóg Izraela, o pasterzach, którzy mają paść mój naród: Wy rozproszyliście moją trzodę, rozpędziliście i nie zatroszczyliście się o nią; oto Ja się zatroszczę o nieprawość waszych uczynków – wyrocznia Pana. Ja sam zbiorę resztę swego stada ze wszystkich krajów, do których je wypędziłem. Sprowadzę je na ich pastwisko, by miały coraz liczniejsze potomstwo. Ustanowię zaś nad nimi pasterzy, by je paśli; i nie będą się już więcej lękać ani trwożyć, ani trzeba będzie szukać którejkolwiek – wyrocznia Pana. Oto nadejdą dni – wyrocznia Pana – kiedy wzbudzę Dawidowi Odrośl sprawiedliwą. Będzie panował jako król, postępując roztropnie, i będzie wykonywał prawo i sprawiedliwość na ziemi. W jego dniach Juda dostąpi zbawienia, a Izrael będzie mieszkał bezpiecznie. To zaś będzie imię, którym go będą nazywać: Pan naszą sprawiedliwością.

(Ps 23,1-6)
REFREN: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.

Prowadzi mnie nad wody gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
a kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
zamieszkam w domu Pana
o najdłuższe czasy.

(Ef 2,13-18)
Teraz w Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa. On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części [ludzkości] uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur – wrogość. W swym ciele pozbawił On mocy Prawo przykazań, wyrażone w zarządzeniach, aby z dwóch [rodzajów ludzi] stworzyć w sobie jednego nowego człowieka, wprowadzając pokój, i [w ten sposób] jednych, jak i drugich znów pojednać z Bogiem w jednym Ciele przez krzyż, w sobie zadawszy śmierć wrogości. A przyszedłszy zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy blisko, bo przez Niego jedni i drudzy w jednym Duchu mamy przystęp do Ojca.

(J 10,27)
Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je, a one idą za Mną.

(Mk 6,30-34)
Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.

Czytaj więcej

Rozważanie na niedzielę, 19 lipca 2015

„Pan orzeźwia moją duszę; wiedzie mnie po właściwych ścieżkach” (Ps 23, 3)

Temat o Bogu-pasterzu, a więc o Mesjaszu-pasterzu, tak bardzo drogi Staremu Testamentowi, często powraca w odnowionej liturgii. Posługuje się ona chętnie zdaniami proroków jako wstępem do rozdziałów Ewangelii związanych z tym tematem.

Bóg przez usta Jeremiasza (23, 1-6; I czytanie) gani postępowanie złych pasterzy: „Biada pasterzom, którzy prowadzą do zguby i rozpraszają owce mojego pastwiska” (tamże 1). Zamiast gromadzić owce — Lud Boży — rozproszyli jej zamiast strzec ich, doprowadzili do zguby, dlatego Bóg ich ukarze. On sam zatroszczy się o „resztę swego stada” (tamże 3) i powierzy je godniejszym pasterzom, a nawet wzbudzi w potomstwie Dawida „odrośl sprawiedliwą” (tamże 5), Mesjasza, króla-pasterza, pod którego rządami rozproszone owce Izraela zostaną wreszcie zgromadzone i zaznają bezpieczeństwa, sprawiedliwości i pokoju. Psalm responsoryjny, odczytany oczami chrześcijanina, kreśli właśnie postać Jezusa — dobrego pasterza i wyraża radość wiernych, znajdujących w Nim wszelkie dobro: „Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego” (Ps 23, 1). On opiekuje się troskliwie swoją trzodą, broni jej przed niebezpieczeństwami, karmi u stołu bogato zastawionego swoim słowem, ciałem i krwią.

Ewangelia (Mk 6, 30-34) przedstawia w streszczeniu działalność Jezusa-pasterza. Jego pierwsze troski obejmują Apostołów, tę wybraną cząstkę Jego trzody, którą zgromadził wokół siebie po trudach pierwszej ich misji. „Pójdźcie sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco” (tamże 30). Skuteczne apostolstwo jest niemożliwe bez tych chwil wytchnienia obok Mistrza, przeznaczonych nie tylko dla nabrania sił fizycznych, lecz także duchowych: bez chwil modlitwy, wewnętrznego słuchania, by pogłębić słowo Pana i wyrazić je coraz lepiej własnym życiem. Z kolei Ewangelia przedstawia ożywioną działalność Jezusa dla ludu, który ciśnie się wokół, nie zostawiając Panu nawet chwili wytchnienia: „Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu” (tamże 31). A kiedy Pan z Dwunastu wyjeżdża łodzią, by szukać trochę samotności., lud spieszy za Nim, wyprzedza Go, tak że kiedy wychodzą z łodzi, tłum na nowo Go otacza. Na ten widok, zaznacza św. Marek, „ulitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać” (tamże 34). Jezus, zapominając całkowicie o sobie, oddaje się cały na usługi trzody, którą Ojciec Mu powierzył, aby ją teraz pouczył, a później na krzyżu ją zbawił. On jest Dobrym Pasterzem, który daje życie za swoje owce i poucza swoich zastępców, aby czynili podobnie. Aczkolwiek tylko biskupi i kapłani są urzędowymi pasterzami Ludu Bożego, to w znaczeniu skromniejszym i pośrednim uczestniczą w takim urzędzie również wszyscy, którzy zajmują odpowiedzialne miejsce w rodzinie, szkole lub społeczeństwie. Aby wypełnić swoje zadanie, wszyscy powinni zwrócić swój wzrok na Jezusa i na Nim się wzorować.

Drugie czytanie (Ef 2, 13-18) uzupełnia temat obrazem powszechnego zbawienia, jakiego dokonał Chrystus. On to pociągnął do siebie owce dalekie — pogan — jednocząc je w jedną trzodę z owcami Izraela, bliższymi Mu, bo już należały do Ludu Bożego. Z dwóch ludów — pogan i Żydów — uczynił jeden, „by pojednać z Bogiem jednych jak i drugich… przez krzyż, w sobie zadawszy śmierć wrogości” (tamże 16). Istotnie, przez Jego śmierć wszyscy ludzie stali się dla siebie braćmi oraz dziećmi Ojca niebieskiego. Tak więc przez Niego wszyscy, „jedni i drudzy, w jednym duchu mamy przystęp do Ojca” (tamże 18). Jeden Pasterz i jeden Ojciec, jedna trzoda i jedna owczarnia: oto owoc życia, które Jezus ofiarował za swoje owce.

– O Dobry Pasterzu, Ciebie tylko potrzebujemy. Ty wiesz, czego potrzebujemy, i udzielasz nam tego, kiedy chcesz; daj nam, Twoim biednym owieczkom, pastwisko, jakiego od czasu do czasu potrzebujemy. Nieraz nas pocieszasz, abyśmy nie popadli w zniechęcenie, niekiedy zaś pozwalasz nam odczuć zamieszanie w duszy, by nauczyć nas pokory, która jest prawdą. Jesteśmy w dobrych rękach. Twoje serce nie przestaje czuwać nad nami; miłujesz nas miłością nieskończoną, patrzysz na nas nieustannie, jesteś wszechmocny. Przygotowujesz nam szczęśliwą wieczność przez środki, które Ty sam znasz, każąc nam ciężko pracować, a my, małe dzieci, chcielibyśmy odpoczywać (zob. Ch. de Foucauld).

– O Panie, dzięki delikatnej trosce Twojej opatrzności raczyłeś nazwać się pasterzem. Nie tylko trapiłeś się o mnie, lecz zacząłeś mnie również szukać; nie tylko mnie odnalazłeś, Ty, który dokonujesz cudów, lecz dzięki niewysłowionej dobroci swojej miłości, uniosłeś mnie na swoich ramionach ożywiając mnie, i włączyłeś mnie do orszaku niebieskiego w dziedzictwie swego Ojca. O, Tyś jest mocny, Tyś źródłem życia, Ty, błogosławiony, litujesz się, okazujesz miłosierdzie i spieszysz z pomocą… teraz na nowo odsłaniasz przede mną głębię swojego miłosierdzia i swojej dobroci (św. Grzegorz z Narek).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 419

Czytaj więcej