Autor: Mateusz.pl

Książka dnia, 25 czerwca 2015

MACIEJ JAWORSKI OCD
Wierzyć w nurcie Nilu
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=41793
Przez pryzmat cierpienia i biedy ośmiu krajów Afryki ojciec Maciej pokazuje nam radykalne chrześcijaństwo. Wędrując ścieżkami współczesnych męczenników, stawia niewygodne pytania o swoją własną i naszą codzienną wierność Chrystusowi. Wydobywa z medialnego niebytu świata prawdziwych świadków wiary i pozwala nie zatracić nadziei na dobro. Przybliża nam pełną Boga Afrykę, której nigdy byśmy nie poznali, gdyby nie jego mistrzowskie reportaże. Ta książka nie epatuje złem, lecz równocześnie jest pełna prawdy.

Czytaj więcej

Czytania na niedzielę, 21 czerwca 2015

XII niedziela zwykła

(Hi 38,1.8-11)
I z wichru Pan odpowiedział Hiobowi te słowa: Kto bramą zamknął morze, gdy wyszło z łona wzburzone, gdym chmury mu dał za ubranie, za pieluszki ciemność pierwotną? Złamałem jego wielkość mym prawem, wprawiłem wrzeciądze i bramę. I rzekłem: Aż dotąd, nie dalej! Tu zapora dla twoich nadętych fal.

(Ps 107,23-26.28-31)
REFREN: Chwalmy na wieki miłosierdzie Pana.

Ci, którzy statkami ruszyli na morze,
by handlować na wodach ogromnych,
widzieli dzieła Pana
i Jego cuda wśród głębin.

Rzekł i zerwał się wicher
burzliwe piętrząc fale.
Wznosili się pod niebo, zapadali w otchłań,
ich dusza truchlała w nieszczęściu.

Wołali w niedoli do Pana,
a On ich uwolnił od trwogi.
Zamienił burzę na powiew łagodny,
umilkły morskie fale.

Radowali się w ciszy, która nastała,
przywiódł ich do upragnionej przystani.
Niechaj dziękują Panu za Jego miłosierdzie,
za Jego cuda wobec synów ludzkich.

(2Kor 5,14-17)
Miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro Jeden umarł za wszystkich, to wszyscy pomarli. A właśnie za wszystkich umarł /Chrystus/ po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał. Tak więc i my odtąd już nikogo nie znamy według ciała; a jeśli nawet według ciała poznaliśmy Chrystusa, to już więcej nie znamy Go w ten sposób. Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe.

(Łk 7,16)
Wielki prorok powstał między nami i Bóg nawiedził lud swój.

(Mk 4,35-41)
Gdy zapadł wieczór owego dnia, Jezus rzekł do swoich uczniów: Przeprawmy się na drugą stronę. Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim. Naraz zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy? On wstał, rozkazał wichrowi i rzekł do jeziora: Milcz, ucisz się! Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza. Wtedy rzekł do nich: Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary? Oni zlękli się bardzo i mówili jeden do drugiego: Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?

Czytaj więcej

Rozważanie na niedzielę, 21 czerwca 2015

O Panie, Ty uwalniasz od ucisku, Ty burzę zamieniasz w ciszę (Ps 107, 28–29)

Dzisiejsza liturgia słowa omawia temat wszechmocy Boga, Jego panowania we wszechświecie. Stary Testament opisuje szczególne widzenie, które miał Hiob jako odpowiedź na swoje narzekania i pełne udręki pytania wywołane ciężkimi nieszczęściami, jakie na niego spadły. Bóg ukazuje się mu jako Stworzyciel i Pan wszystkich rzeczy, jako władca morza, które zamknął w określonych granicach. „Aż dotąd, nie dalej. Tu zapora dla twoich nadętych fal” (Hi 38, 11). Ukazując mu swoją potęgę i nieskończoną wielkość, Bóg chce dać mu zrozumieć, że człowiek nie może odważyć się spierać z Bogiem i żądać od Niego uzasadnienia swojego działania. Hiob, człowiek sprawiedliwy, rozumie, odwołuje swoje zastrzeżenia i poddaje się niezbadanym wyrokom Bożym. Chrześcijanin do tej pełnej poddania się uległości Hioba — która pozostaje świetlanym przykładem — jest w stanie dołączyć ufność i zdanie się synowskie na opatrzność Ojca niebieskiego, którą objawił nam Jezus.

W Ewangelii powraca ten sam temat w aspekcie naświetlonym obecnością Chrystusa, który posiada wszechmoc Bożą. Jest noc: Mistrz ze swoimi jest w łodzi na jeziorze, zmęczony po trudach dnia, zasypia. Nagle zrywa się „gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź się już napełniała” (Mk 4, 37). Uczniowie przerażeni budzą Jezusa, a On prostym rozkazem ucisza całą nawałnicę: „On wstał, rozkazał wichrowi i rzekł do jeziora: «Milcz, ucisz się!» Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza” (tamże 39). Uczniowie uratowani od burzy znowu doznają trwogi: widzieli Jezusa śpiącego w głębi łodzi jak zwykły człowiek i nagle widzą, że czyni rzeczy niemożliwe dla człowieka. I pytali jeden drugiego: „Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?” (tamże 41). Lecz Mistrz już odpowiedział, kiedy mówił: „Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary” (tamże 40). Karcąc ich za brak wiary, Jezus uprzytamnia im zarazem, że jest Bogiem, ponieważ tylko Bóg może wymagać, aby się wierzyło w Jego moc opanowania burzy i zachowania od śmierci. Przestrach tak wstrząsnął słabą jeszcze wiarą uczniów, że zapomnieli o poprzednich cudach Jezusa.

Dzisiaj również nieszczęścia, cierpienia, niebezpieczeństwa, burzliwe koleje życia osobistego i życia Kościoła, wstrząsają wiarą wielu wierzących. Wówczas szemrzą, jak Hiob, lub lękają się, jak uczniowie na jeziorze, zapominając, że Chrystus jest zawsze ze swoimi wiernymi i w swoim Kościele. Nie przestaje być z nimi, chociaż Jego obecność jest zakryta i milcząca, podobna do obecności Mistrza śpiącego w łodzi. Powinni zrozumieć, dlaczego nie obudzi się, by czynić cuda, i dlaczego nie należy żądać, aby je czynił. Wielkim cudem jest, że Chrystus prowadzi Kościół i poszczególnych wiernych do zbawienia poprzez burze i przeciwności. Kto wierzy mocno, nie zginie, lecz stanie się „nowym stworzeniem” (2 Kor 5, 17) i nie będą nim wstrząsać utrapienia, bo będzie zakotwiczony w Tym, który umarł i zmartwychwstał dla nas.

– Do Ciebie, Panie, wołam, Skało moja, nie bądź głuchy względem mnie, usłysz głos mego błagania! Jeśli zamilkniesz wobec mnie, stanę się jak ci, którzy zstępują do grobu. Usłysz głos mego błagania, gdy wołam do Ciebie, gdy wznoszę ręce do świętego przybytku Twojego…

O Panie, moja Mocy i Tarczo, Tobie ufa moje serce. Doznałem pomocy, więc moje serce się cieszy i pieśnią moją składam Ci dzięki. Panie, Tyś jest mocą dla swojego ludu, twierdzą zbawienia dla swego pomazańca. Ocal Twój lud, błogosław Twemu dziedzictwu (Psalm 28, 1-2. 7-9).

– Błagamy, o Panie, aby szybko został nam dany pokój i pomoc w tych ciemnościach i niebezpieczeństwach, i aby spełniły się obietnice, jakie raczyłeś zapowiedzieć Twoim sługom: odnowienie Kościoła, pewność zbawienia wiecznego, po deszczu pogoda, po ciemnościach światło, po burzy przyjemna cisza.

Prosimy jeszcze o łaskawą pomoc Twojej miłości ojcowskiej, o cuda Twego boskiego majestatu na zawstydzenie prześladowców, o szczerą pokutę dla upadłych i o to, aby żywa i mocna wiara tych, którzy są wytrwali, została nagrodzona (św. Cyprian).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 302

Czytaj więcej

Książka dnia, 21 czerwca 2015

KS. EDWARD GARESCHÉ SJ
Charakter i sukces. Jak osiągnąć trwałe szczęście i powodzenie w życiu
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=41713
Zastanawiasz się, jak osiągnąć prawdziwy sukces w życiu? Chcesz, aby twoje życie było udane i spełnione? Poszukujesz wskazówek, jak osiągnąć trwałe szczęście? Sięgnij po ten znakomity poradnik autorstwa Edwarda F. Garesché. Przedstawia on sprawdzone ponadczasowe zasady, które zaprowadziły do trwałego sukcesu niezliczone osoby z różnych stron świata. Opierają się one na wiedzy o ludzkiej naturze zgromadzonej przez wiele pokoleń poszukiwaczy prawdziwej mądrości.

Czytaj więcej

Czytania na sobotę, 20 czerwca 2015

(2 Kor 12,1-10)
Jeżeli trzeba się chlubić – choć co prawda nie wypada – przejdę do widzeń i objawień Pańskich. Znam człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty – czy w ciele – nie wiem, czy poza ciałem – też nie wiem, Bóg to wie – został porwany aż do trzeciego nieba. I wiem, że ten człowiek – czy w ciele, nie wiem, czy poza ciałem, /też nie wiem/, Bóg to wie – został porwany do raju i słyszał tajemne słowa, których się nie godzi człowiekowi powtarzać. Z tego więc będę się chlubił, a z siebie samego nie będę się chlubił, chyba że z moich słabości. Zresztą choćbym i chciał się chlubić, nie byłbym szaleńcem; powiedziałbym tylko prawdę. Powstrzymuję się jednak, aby mnie nikt nie oceniał ponad to, co widzi we mnie lub co ode mnie słyszy. Aby zaś nie wynosił mnie zbytnio ogrom objawień, dany mi został oścień dla ciała, wysłannik szatana, aby mnie policzkował – żebym się nie unosił pychą. Dlatego trzykrotnie prosiłem Pana, aby odszedł ode mnie, lecz /Pan/ mi powiedział: Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali. Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa. Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny.

(Ps 34,8-13)
REFREN: Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry.

Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych,
aby ich ocalić.
Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry;
szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.

Bójcie się Pana wszyscy Jego święci,
ci, co się Go boją, nie zaznają biedy.
Bogacze zubożeli i zaznali głodu,
szukającym Pana niczego nie zabraknie.

Zbliżcie się, synowie, posłuchajcie, co mówię,
będę was uczył bojaźni Pańskiej.
Kim jest ten człowiek, co pożąda życia
i długich dni pragnie, by się nimi cieszyć?

(2 Kor 8,9)
Jezus Chrystus będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was swoim ubóstwem ubogacić.

(Mt 6,24-34)
Jezu powiedział do swoich uczniów: Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie. Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary? Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo /Boga/ i o Jego Sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.

Czytaj więcej