Autor: Mateusz.pl

Rozważanie na niedzielę, 6 listopada 2016

O Panie, Ty nie jesteś Bogiem umarłych, lecz żywych (Łk 20, 38)

Tematem dzisiejszej liturgii jest zmartwychwstanie umarłych. W Starym Testamencie prawda ta pozostaje raczej w cieniu; dopiero w późniejszym czasie występuje jasno — u proroka Daniela (12, 2-3) i w Księdze Machabejskiej. Dzisiaj pierwsze czytanie (2 Mach 7, 1-2. 9-14) przytacza właśnie najpiękniejsze słowa wypowiedziane na ten temat przez siedmiu braci Machabeuszów, gdy szli na męczeństwo. Nie chcieli ulec przemocy króla pogańskiego prześladującego Żydów i zmuszającego ich, pod karą śmierci, do przekroczenia prawa Mojżeszowego. A kiedy już ich ciało było wycieńczone cierpieniami, oświadczają z całą pewnością, że posiądą je kiedyś wzbudzone do życia wiecznego. „Z nieba te członki otrzymałem — oświadcza jeden — ale dla Jego praw nimi gardzę, a spodziewam się, że od Niego ponownie je otrzymam” (tamże 11). A drugi: „Król świata jednak nas, którzy umieramy za Jego prawa, wskrzesi i ożywi do życia wiecznego” (tamże 9). Nie brak również wspomnienia o powszechnym zmartwychwstaniu, choć inny będzie los sprawiedliwych, inny zaś bezbożnych. „Dla ciebie — powiedział jeden z siedmiu zwracając się do tyrana — nie ma wskrzeszenia do życia” (tamże 14). Wiara w zmartwychwstanie i życie wieczne musiała być bardzo mocna, skoro dawała tym młodzieńcom żydowskim siłę do poniesienia śmierci w nadziei zmartwychwstania.

W czasach Jezusa zmartwychwstanie umarłych było już prawdą wiary całego judaizmu, odrzucała ją jedynie sekta saduceuszów. Ewangelia dzisiejsza (Łk 20, 27-38) przytacza dziwne pytanie, jakie postawili Jezusowi, aby wydrwić wiarę w zmartwychwstanie. Mówią o kobiecie, która pozostała wdową po siedmiu braciach: „Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną?” (tamże 33). Pytanie dało Panu sposobność wyjaśnienia — przeciw ich prostackiej mentalności — że życie zmartwychwstałych będzie całkiem odmienne od życia na ziemi. Oni „ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania” (tamże 35-36). Zmartwychwstali powrócą do swojego ciała, lecz ono zostanie uwielbione i nie będzie już podlegało prawom fizycznym. Jako nieśmiertelni nie będą potrzebowali już małżeństwa, aby zapewnić zachowanie rodzaju ludzkiego. Życie ich będzie podobne do życia aniołów i jak aniołowie staną się „dziećmi Bożymi”. Łaska przybrania, jaką otrzymali w zarodku na chrzcie, osiągnie swój pełny rozwój ogarniając całego człowieka, a zatem również i ciało, które zostanie przemienione. „Podobnie rzecz się ma ze zmartwychwstaniem — mówi św. Paweł — zasiewa się zniszczalne — powstaje zaś niezniszczalne; sieje się niechwalebne — powstaje chwalebne; sieje się słabe — powstaje mocne; zasiewa się ciało zmysłowe — powstaje ciało duchowe” (1 Kor 15, 42-44), Jezus kończy swoją rozmowę z saduceuszami przypominając objawienie się Boga Mojżeszowi w krzaku ognistym, w którym dał się poznać jako „Jahwe”, czyli jako „Ten, który jest”, jako Bóg życia (Wj 3, 2-6). On — kończy Jezus — „nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla niego żyją” (Łk 20, 38). Również ci, którzy dla nas już umarli, dla Niego żyją i kiedyś wszyscy zmartwychwstaną. Jezus sam powiedział o sobie: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie” (J 11, 25). On, sprawca życia wiecznego dla tych, którzy wierzą w Niego, jest również sprawcą ich zmartwychwstania. W Chrystusie zmartwychwstałym cały człowiek został zbawiony, dlatego również materia jest po zmartwychwstaniu uwielbiona. Liturgia, ukazując wiernym pocieszającą prawdę o wiecznym zmartwychwstaniu, wzywa ich, aby żyli z sercem zwróconym ku czekającej ich chwale, aby czyniąc dobrze dostąpili w dzień ostatni zmartwychwstania do życia, a nie potępienia (J 5, 29).

– Daj nam, o Boże, aby nasza ojczyzna była w niebie, stamtąd oczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, jako Zbawcy, który przekształci nasze ciało poniżone, na podobne do swego chwalebnego ciała, tą potęgą, jaką może On wszystko, co jest, sobie podporządkować (św. Paweł: List do Filipian 3, 20-21).

– Dusze sprawiedliwych są w Twoim ręku, o Boże; nie dosięgnie ich męka. Zdawało się oczom głupich, że pomarli… a oni trwają w pokoju. Choć nawet w ludzkim rozumieniu doznali kaźni, nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności. Po nieznacznym skarceniu dostąpią dóbr wielkich, ponieważ Ty, o Boże, doświadczyłeś ich i znalazłeś ich godnymi siebie. Doświadczyłeś ich jak złoto w tyglu i przyjąłeś ich jak całopalną ofiarę… Ci, którzy Tobie zaufali, zrozumieją prawdę, wierni w miłości będą przy Tobie trwali: łaska bowiem i miłosierdzie dla Twoich wybranych.

Bezbożni poniosą karę według swych zamysłów, bo wzgardzili sprawiedliwymi i odstąpili od Ciebie, Panie… Nadzieje ich płonne, wysiłki bezowocne, bezużyteczne ich dzieła… Wspaniałe są owoce dobrych wysiłków, a korzeń mądrości nie usycha (Księga Mądrości 3, 1-6. 9-11. 15).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 431

Czytaj więcej

Książka dnia, 6 listopada 2016

o. Antonello Cadeddu, o. Henrique Porcu
Święty Paweł: Moim życiem jest Chrystus. Rozważania o Słowie Bożym
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=45079
Powołaniem każdego wierzącego jest wierność Chrystusowi i dawanie świadectwa wiary w codziennym życiu. Czy jednak nie czujemy czasami, że wymagająca miłość Jezusa nas przygniata? Czy nie mamy wrażenia, że nie jesteśmy dostatecznie silni i utalentowani, by stać się Jego świadkami? Ojcowie Antonello Cadeddu i Henrique Porcu, których rekolekcje i modlitwy o uzdrowienie przyciągają tysiące wiernych, jako przykład dają nam św. Pawła Apostoła – wroga Kościoła, który spotkał Boga i oddał życie Jezusowi. Po swoim nawróceniu poświecił się całkowicie głoszeniu Ewangelii. Dzięki tej książce dowiadujemy się, w jaki sposób Słowo Chrystusowe skłania nas do: otwarcia się na moc z wysoka, odwagi do przyjęcia wiary w Boga oraz życia niezwykłymi charyzmatami, którymi Duch Święty chce obdarzyć każdego z nas.

Czytaj więcej

Czytania na sobotę, 5 listopada 2016

(Flp 4,10-19)
Bardzo się ucieszyłem w Panu, że wreszcie rozkwitło wasze staranie o mnie, bo istotnie staraliście się, lecz nie mieliście do tego sposobności. Nie mówię tego bynajmniej z powodu niedostatku: ja bowiem nauczyłem się wystarczać sobie w warunkach, w jakich jestem. Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia. W każdym razie dobrze uczyniliście, biorąc udział w moim ucisku. Wy, Filipianie, wiecie przecież, że na początku głoszenia Ewangelii, gdy opuściłem Macedonię, żaden z Kościołów poza wami jednymi nie prowadził ze mną otwartego rachunku przychodu i rozchodu, bo do Tesaloniki nawet raz i drugi przysłaliście na moje potrzeby. Mówię zaś to bynajmniej nie dlatego, że pragnę daru, lecz pragnę owocu, który wzrasta na wasze dobro. Stwierdzam, że wszystko mam, i to w obfitości: jestem w całej pełni zaopatrzony, otrzymawszy przez Epafrodyta od was wdzięczną woń, ofiarę przyjemną, miłą Bogu. A Bóg mój według swego bogactwa zaspokoi wspaniale w Chrystusie Jezusie każdą waszą potrzebę.

(Ps 112,1-2.5-6.8.9)
REFREN: Błogosławiony, kto się boi Pana

Błogosławiony człowiek, który boi się Pana
i wielką radość znajduje w jego przykazaniach.
Potomstwo jego będzie potężne na ziemi,
dostąpi błogosławieństwa pokolenie prawych.

Dobrze się wiedzie człowiekowi, który z litości pożycza,
i swymi sprawami zarządza uczciwie.
Sprawiedliwy nigdy się nie zachwieje
i pozostanie w wiecznej pamięci.

Jego wierne serce lękać się nie będzie.
Rozdaje i obdarza ubogich,
Jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze,
wywyższona z chwałą będzie jego potęga.

(2 Kor 8,9)
Jezus Chrystus, będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was swoim ubóstwem ubogacić.

(Łk 16,9-15)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków. Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze? żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie. Słuchali tego wszystkiego chciwi na grosz faryzeusze i podrwiwali sobie z Niego. Powiedział więc do nich: To wy właśnie wobec ludzi udajecie sprawiedliwych, ale Bóg zna wasze serca. To bowiem, co za wielkie uchodzi między ludźmi, obrzydliwością jest w oczach Bożych.

Czytaj więcej

Rozważanie na sobotę, 5 listopada 2016

“Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować”. To nie obojętność na rzeczy i sprawy tego świata przywiodły św. Pawła do takiego stwierdzenia. On mógł żyć w dostatku, ale i znosić braki z powodu dokonanego przez Niego wyboru przynależności do Jezusa. My także, wybierając Jezusa, tak naprawdę nie ponosimy ryzyka, bo w Nim otrzymujemy wszystko. Pozostając w Nim, możemy żyć zarówno w bogactwie, jak i w ubóstwie, gdyż On ma o nas pieczę.

Hieronim Kaczmarek OP, „Oremus” listopad 2008, s. 42

Czytaj więcej

Książka dnia, 5 listopada 2016

ks. Zygmunt Podlejski
Paweł z Tarsu
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=45061
Książka opowiada o życiu i działalności jednego z największych apostołów Jezusa Chrystusa – św. Pawła z Tarsu. Ksiądz Zygmunt Podlejski w sposób barwny ukazuje koleje jego życia – od prześladowcy chrześcijan do herolda Ewangelii. Przedstawia również jego spuściznę teologiczno-literacką: listy, które kierował do założonych przez siebie wspólnot kościelnych. Przybliżają one znakomicie także jego duchową sylwetkę. Święty Paweł zawsze ufał Jezusowi i zgadzał się z Jego wolą. Był Jego niedoskonałym narzędziem i niczym innym być nie zamierzał, zgodnie z tym, co Jezus powiedział o nim w Damaszku: „wybrałem sobie tego człowieka jako narzędzie. On zaniesie imię moje do pogan i królów, i do synów Izraela. I ukażę mu, jak wiele będzie musiał wycierpieć dla mego imienia” (Dz 9,15-16).

Czytaj więcej