Autor: Mateusz.pl

Rozważanie na niedzielę, 11 maja 2014

„Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego” (Ps 23, 1)

Postać Dobrego Pasterza dominuje w liturgii niedzieli dzisiejszej. Ewangelia i drugie czytanie mówią o niej wyraźnie, pierwsze natomiast ubocznie. Już w Starym Testamencie uważano Boga za Pasterza ludu izraelskiego, On rządził przez króla, sędziów, kapłanów. Zastępcy ci jednak często ściągali na siebie gniew Boży, bo zamiast starać się o dobro trzody sprowadzali ją na błędne drogi bałwochwalstwa lub troszczyli się tylko o to, by paść samych siebie (Ez 34, 2). Bóg, litując się nad ludem, posyła wreszcie swojego Syna, jedynego prawdziwego pasterza, który wciela całą Jego miłość ku ludziom.

Jezus sam w ewangelii św. Jana przeciwstawia postępowanie fałszywych pasterzy swemu postępowaniu. Oni są złodziejami, wchodzą podstępem do owczarni, „aby kraść, zabijać, niszczyć” (J 10, 10) wnosząc wszędzie zamieszanie i strach. Niestety podobnych rozbójników nigdy nie brak. W szatach pasterzy wciskają się do Kościoła, wprowadzają zamieszanie przez błędne teorie, niepokoją i rozpraszają wiernych. Oby Bóg zechciał do nich zastosować słowa Ewangelii: „Owce nie posłuchały ich” (tamże 8). Jezus natomiast jest prawdziwym pasterzem. Owce ufają Mu, „słuchają Jego głosu, a On woła je po imieniu i wyprowadza je” (tamże 3). Idąc za Nim nie mają się czego lękać; niczego też im nie brak. On istotnie przyszedł po to, „aby owce miały życie i miały je w obfitości” (tamże 10); aby im je zapewnić, gotów jest poświęcić własne. Jezus przyjmując śmierć dla zbawienia swojej trzody, jest równocześnie pasterzem i bramą owiec. „Ja jestem bramą — powiedział — jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony, wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę” (tamże 9). Nikt nie wchodzi do Kościoła — tej owczarni Chrystusa — nie uwierzywszy w Niego, nie przechodząc przez Jego tajemnicę śmierci i zmartwychwstania. Chrzest jest właśnie sakramentem, który zanurzając człowieka w tajemnicy paschalnej Chrystusa, wprowadza go do Jego owczarni, gdzie znajdzie zbawienie.

Na tym fundamencie zrodziła się pierwsza wspólnota kościelna w dzień Zielonych Świąt. Uroczyste oświadczenie Piotra: „Bóg uczynił Panem i Mesjaszem tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali!” (Dz 2, 36), tak głęboko wzruszyło słuchający lud, że „około 3 tysiące dusz” prosiło o chrzest „w imię Jezusa Chrystusa” (tamże 38). Wzgardzili Nim i odrzucili skazując Go na śmierć równą złoczyńcom, teraz uznają Go jedynym swoim zbawicielem. Rozproszone owce Izraela wchodzą oto do Kościoła przechodząc przez jedyną bramę, Chrystusa.

Później, by zachęcić prześladowanych chrześcijan do cierpliwości, Piotr przypomina im to, co Jezus uczynił i wycierpiał dla nich: łagodność wobec wzgardy, miłość, z jaką wziął na siebie ich grzechy niosąc je „na drzewo krzyża”, aby zniszczyć je przez swoją śmierć (l P 2, 23-24). I kończy: „Krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni. Błądziliście bowiem jak owce, ale teraz nawróciliście się do Pasterza i Stróża dusz waszych” (tamże 25). Ofiara Pasterza przywróciła życie owcom i przyprowadziła je do owczarni. Dlatego lud Boży raduje się obchodząc Jego zmartwychwstanie: „Zmartwychwstał Dobry Pasterz, który oddał życie za swoje owce i raczył ponieść śmierć za swoją trzodę” (MR).

– Panie, Ty jesteś moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwalasz mi leżeć na zielonych pastwiskach, prowadzisz mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, orzeźwiasz moją duszę, wiedziesz mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoje imię. Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. Twój kij i Twoja łaska mnie pocieszają.

Ty stół dla mnie zastawiasz… namaszczasz mi głowę olejkiem, mój kielich jest przeobfity! Tak, dobroć i łaska pójdą w ślad za mną przez wszystkie dni mego życia (Psalm 23).

– O Chryste, Dobry Pasterzu, oddałeś życie za swoją trzodę i poszedłeś szukać owieczki zabłąkanej w górach i pagórkach… i odnalazłeś ją. Znalazłszy ją, włożyłeś na swoje barki, które miały dźwigać drzewo krzyża, i wziąwszy ją z sobą, doprowadziłeś do życia w niebie…
Potrzeba nam było, abyś Ty, Boże, przyjął nasze ciało i umarł, aby dać nam życie. Umarliśmy z Tobą, aby dostąpić usprawiedliwienia; zmartwychwstaliśmy z Tobą, byliśmy bowiem z Tobą ukrzyżowani. A ponieważ razem z Tobą zmartwychwstaliśmy, zostaliśmy z Tobą uwielbieni (św. Grzegorz z Nazjanzu).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 505

Czytaj więcej

Książka dnia, 11 maja 2014

M. JÓZEFA OD WCIELENIA OCD
Zbierzcie ułomki. Moja droga do Karmelu
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=38833
Wspomnienia z dzieciństwa rzadko tworzą pełny obraz. Przypominają raczej mozaikę, której pojedyncze, niepozorne elementy składają się w barwną całość. Podobnie jest i w moim przypadku. Być może nie uda mi się opowiedzieć tu całego mojego życia. To jednak, co zapamiętałam, nie było przypadkowe i pozwala zrozumieć przynajmniej część tych dróg, którymi Bóg mnie prowadził od pierwszego do ostatniego oddechu. Matka Maria Józefa od Wcielenia OCD

Czytaj więcej

Czytania na sobotę, 10 maja 2014

(Dz 9,31-42)
Kościół cieszył się pokojem w całej Judei, Galilei i Samarii. Rozwijał się i żył bogobojnie, i napełniał się pociechą Ducha Świętego. Kiedy Piotr odwiedzał wszystkich, przyszedł też do świętych, którzy mieszkali w Liddzie. Znalazł tam pewnego człowieka imieniem Eneasz, który był sparaliżowany i od ośmiu lat leżał w łóżku. Eneaszu – powiedział do niego Piotr – Jezus Chrystus cię uzdrawia, wstań i zaściel swoje łóżko! I natychmiast wstał. Widzieli go wszyscy mieszkańcy Liddy i Saronu i nawrócili się do Pana. Mieszkała też w Jafie pewna uczennica imieniem Tabita, co znaczy Gazela. Czyniła ona dużo dobrego i dawała hojne jałmużny. Wtedy właśnie zachorowała i umarła. Obmyto ją i położono w izbie na piętrze. Lidda leżała blisko Jafy; gdy więc uczniowie dowiedzieli się, że jest tam Piotr, wysłali do niego dwóch posłańców z prośbą: Przyjdź do nas bez zwłoki. Piotr poszedł z nimi, a gdy przyszedł, zaprowadzili go do izby na górze. Otoczyły go wszystkie wdowy i pokazywały mu ze łzami w oczach chitony i płaszcze, które zrobiła im Gazela za swego życia. Po usunięciu wszystkich, Piotr upadł na kolana i modlił się. Potem zwrócił się do ciała i rzekł: Tabito, wstań! A ona otwarła oczy i zobaczywszy Piotra, usiadła. Piotr podał jej rękę i podniósł ją. Zawołał świętych i wdowy i ujrzeli ją żywą. Wieść o tym rozeszła się po całej Jafie i wielu uwierzyło w Pana.

(Ps 116,12-17)
REFREN: Cóż oddam, Panie, za Twe wszystkie dary?

Czym się Panu odpłacę
za wszystko, co mi wyświadczył?
Podniosę kielich zbawienia
i wezwę imienia Pana.

Wypełnię me śluby dla Pana
przed całym Jego ludem.
Cenna jest w oczach Pana
śmierć Jego świętych.

O Panie, jestem Twoim sługą
jam sługa Twój, syn Twej służebnicy.
Ty rozerwałeś moje kajdany:
Tobie złożę ofiarę pochwalną
i wezwę imienia Pana.

(J 6,63b.68b)
Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem, Ty masz słowa życia wiecznego.

(J 6,55.60-69)
W synagodze w Kafarnaum Jezus powiedział: Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. A spośród Jego uczniów, którzy to usłyszeli, wielu mówiło: Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać? Jezus jednak świadom tego, że uczniowie Jego na to szemrali, rzekł do nich: To was gorszy? A gdy ujrzycie Syna Człowieczego, jak będzie wstępował tam, gdzie był przedtem? Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem. Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą. Jezus bowiem na początku wiedział, którzy to są, co nie wierzą, i kto miał Go wydać. Rzekł więc: Oto dlaczego wam powiedziałem: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli mu to nie zostało dane przez Ojca. Odtąd wielu uczniów Jego odeszło i już z Nim nie chodziło. Rzekł więc Jezus do Dwunastu: Czyż i wy chcecie odejść? Odpowiedział Mu Szymon Piotr: Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga.

Czytaj więcej

Rozważanie na sobotę, 10 maja 2014

Wielu się zniechęca, wielu mówi, że nie rozumie, i odchodzi. A Piotr nie zważał na to, co mówią ci zniechęceni. On dzięki szczególnej łasce mógł powiedzieć: „Myśmy poznali i uwierzyli”. Dla nas ta łaska może być dostępna w Eucharystii. Karmiąc się nią, możemy odkrywać w sobie wiarę Piotra i na niej się oprzeć, a nie na tym, co mówią inni. W wierze znajdujemy oparcie, nawet jeśli nie widzieliśmy na własne oczy żadnego uzdrowienia czy wskrzeszenia.

Czytaj więcej

Książka dnia, 10 maja 2014

KS. TEODOR SZARWARK
Jezus w hostii skryty. Kazania Eucharystyczne
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=38847
SPIS TREŚCI 1. Udział wiernych we Mszy Świętej 2. Częsta Komunia Święta warunkiem wykonania codziennych obowiązków 3. Komunia Święta duchowa środkiem naszego codziennego zjednoczenia z Chrystusem 4. Sposoby adoracji Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie 5. Wynagrodzenie Panu Jezusowi w Najświętszym Sakramencie 6. Znaczenie pierwszych piątków w życiu religijnym parafii 7. Obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie 8. Msza Święta a ofiara krzyża 9. Dlaczego Chrystus nas kocha? 10. Chrystus Eucharystyczny naszą nadzieją 11. Chrystus jest z nami zawsze 12. Jezus kocha nas takich, jacy jesteśmy 13. Nieprzemijające kapłaństwo Chrystusa 14. Najdoskonalsza Ofiara 15. Pokarm mocnych 16. Braterska uczta 17. Zadatek wiecznej chwały 18. Więzień miłości 19. Zwyciężona nienawiść

Czytaj więcej