Autor: Mateusz.pl

Rozważanie na sobotę, 25 stycznia 2014

„Obyś był zimny albo gorący” (Ap 3,15). Te słowa Apokalipsy można odnieść do Apostoła Pawła, którego nawrócenie przypomina nam dzisiejsze święto. Szaweł prześladował chrześcijan z gorliwością, która płynęła z pragnienia służenia Bogu. A kiedy poznał Jezusa, całą swoją żarliwość obrócił na szerzenie nowej „drogi”, stając się Apostołem Narodów. Bóg go wybrał, a Paweł, który miał serce gotowe do słuchania Pana, był Mu posłuszny. Uczestnicząc w Eucharystii, otwierajmy przed Bogiem nasze serca, aby zaszczepił w Nich gorące pragnienie służenia Jemu samemu.

Halina Świrska, „Oremus” styczeń 2008, s. 99-100

Czytaj więcej

Książka dnia, 25 stycznia 2014

KS. LESZEK SMOLIŃSKI
Ewangelia życiem pisana
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=37816
Każdy z nas kto identyfikuje się z Trójjedynym Bogiem , ma na mocy Sakramentu Chrztu pisać swoim życiem niejako „piątą Ewangelię”. Pomocą w tym , zarówno dla wierzących , wątpiących , jak i poszukujących w wierze , mogą stać się niniejsze rozważania , które za punkt wyjścia mają słowo Boże. Życząc owocnej lektury , mam jednocześnie nadzieję na życzliwe przyjęcie publikacji.

Czytaj więcej

Czytania na piątek, 24 stycznia 2014

Wspomnienie św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła

(1 Sm 24,3-21)
Saul zabrał trzy tysiące wyborowych mężczyzn z całego Izraela i wyruszył na poszukiwanie Dawida i jego ludzi po wschodniej stronie Skał Dzikich Kóz. I przybył Saul do pewnych zagród owczych przy drodze. Była tam jaskinia, do której wszedł, by okryć sobie nogi, Dawid zaś znajdował się wraz ze swymi ludźmi w głębi jaskini. Ludzie Dawida rzekli do niego: Właśnie to jest dzień, o którym powiedział ci Pan: Oto Ja wydaję w twe ręce twojego wroga, abyś z nim uczynił, co ci się wydaje słuszne. Dawid powstał i odciął po kryjomu połę płaszcza Saula. Potem jednak zadrżało serce Dawida z powodu odcięcia poły należącej do Saula. Odezwał się też do swych ludzi: Niech mię broni Pan przed dokonaniem takiego czynu przeciw mojemu panu i pomazańcowi Pańskiemu, bym miał podnieść rękę na niego, bo jest pomazańcem Pańskim. Tak Dawid skarcił swych ludzi i nie pozwolił im rzucić się na Saula. Tymczasem Saul wstał, wyszedł z jaskini i udał się w drogę. Powstał też i Dawid i wyszedłszy z jaskini zawołał za Saulem: Panie mój, królu! Saul obejrzał się, a Dawid rzucił się twarzą ku ziemi oddając mu pokłon. Dawid odezwał się do Saula: Dlaczego dajesz posłuch ludzkim plotkom, głoszącym, że Dawid szuka twej zguby? Dzisiaj na własne oczy mogłeś zobaczyć, że Pan wydał cię w jaskini w moje ręce. Namawiano mnie, abym cię zabił, a jednak oszczędziłem cię, mówiąc: Nie podniosę ręki na mego pana, bo jest pomazańcem Pańskim. Zresztą zobacz, mój ojcze, połę twego płaszcza, którą mam w ręku. Przeto że uciąłem połę twego płaszcza, a ciebie nie zabiłem, wiedz i przekonaj się, że we mnie nie ma żadnej złości ani zdrady, ani też nie popełniłem przeciw tobie przestępstwa. A ty czyhasz na życie moje i chcesz mi je odebrać. Niechaj Pan dokona sądu między mną a tobą, niechaj Pan na tobie się pomści za mnie, ale moja ręka nie zwróci się przeciw tobie. Według tego, jak głosi starożytne przysłowie: Od złych zło pochodzi, ręka moja nie zwróci się przeciw tobie. Za kim to wyruszył król izraelski? Za kim ty gonisz? Za zdechłym psem, za jedną pchłą? Pan więc niech będzie rozjemcą, niech rozsądzi między mną i tobą, niech wejrzy i poprowadzi moją sprawę, niech obroni mnie przed twoją ręką! Kiedy Dawid przestał tak mówić do Saula, Saul zawołał: Czy to twój głos, synu mój, Dawidzie? I zaczął Saul głośno płakać. Mówił do Dawida: Tyś sprawiedliwszy ode mnie, gdyż odpłaciłeś mi dobrem, podczas gdy ja odpłaciłem ci złem. Dziś dałeś mi dowód, że mi dobro świadczyłeś, kiedy bowiem Pan wydał mię w twoje ręce, ty mnie nie zabiłeś. Przecież jeżeli kto spotka swego wroga, czy pozwoli na to, by spokojnie dalej szedł drogą? Niech cię Pan nagrodzi szczęściem za to, coś mi dziś uczynił. Teraz już wiem, że na pewno będziesz królem i że w twojej ręce utrwali się królowanie nad Izraelem.

(Ps 57,2-4.6.11)
REFREN: Zmiłuj się, Boże, zmiłuj się nade mną

Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną,
u Ciebie moja dusza szuka schronienia.
Chronię się w cieniu Twych skrzydeł,
dopóki nie minie klęska.

Wołam do Boga Najwyższego,
do Boga, który wyświadcza mi dobro.
Niech ześle pomoc z nieba, niechaj mnie wybawi,
niech hańbą okryje tych, którzy mnie dręczą.
Niech Bóg ześle łaskę i miłość.

Wznieś się, Boże, ponad niebiosa,
nad całą ziemią Twoja chwała.
Bo Twoja łaska sięga aż do nieba,
a wierność Twoja po chmury.

(J 15,16)
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili.

(Mk 3,13-19)
Jezus wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki, i by mieli władzę wypędzać złe duchy. Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu; dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał.

Czytaj więcej

Rozważanie na piątek, 24 stycznia 2014

Święty Franciszek Salezy (1567-1622), doktor Kościoła i biskup Genewy, żył w czasach, gdy napór zwolenników Kalwina odrywał wielu od Kościoła katolickiego. Franciszek nie szczędził wysiłku, by dotrzeć do prostych ludzi z alpejskich wiosek swojej diecezji i utwierdzić ich w wierze. Choć z natury był popędliwy, wyrobił w sobie niezwykłą łagodność, która przyciągała dorosłych i dzieci. Jego pisma o życiu duchowym cechuje piękny język i przejrzysty styl, tak że zaliczane są do klasyki literatury francuskiej. Wśród nich warto wymienić zwłaszcza dwa: „Filotea, czyli wprowadzenie do życia pobożnego”, i „Teotym, czyli traktat o miłości Bożej”, które doczekały się wielu przekładów i wydań i do dziś są cenione jako lektura duchowa.

Halina Świrska, „Oremus” styczeń 2008, s. 96

Czytaj więcej

Książka dnia, 24 stycznia 2014

KS. BOGUSŁAW NADOLSKI TCHR
Msza święta
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=37825
Msza święta to serce chrześcijaństwa. Dzięki niej możemy wielbić Boga, patrzeć na Niego, zachwycać się Jego Wielkością i Pięknością, zanurzyć się w Jego Wszechmocy. W czasie Mszy świętej zapominamy o sobie i swoich sprawach, jesteśmy cali dla Boga. W Eucharystii wchodzimy w świat miłości. Doskonale pisze o tym ks. B. Nadolski, wybitny liturgista, dzieląc się swoimi refleksjami. Ta książka to doskonała pomoc i przygotowanie do lepszego uczestnictwa w wydarzeniu, jakim jest Msza święta.

Czytaj więcej