Autor: Mateusz.pl

Książka dnia, 31 sierpnia 2016

William Marie Merchat
15 spotkań z Małą Arabką – św. Miriam od Jezusa Ukrzyżowanego
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=44595
Mała Arabka, św. Miriam od Jezusa Ukrzyżowanego (Mariam Baouardy, 1846-1878) to karmelitanka urodzona w Galilei. Mieszkała we Francji w karmelu w Pau, uczestniczyła w fundacji karmelu w Mangalore w Indiach i karmelu w Betlejem. Istota jej doświadczenia polega na całkowitym zawierzeniu Duchowi Świętemu i na wyjątkowej pokorze. Miriam niczego nie napisała: dyktowane przez nią listy i notatki sióstr relacjonują bogactwo jej życia duchowego i wyraźną śmiałość, by zachęcać sobie współczesny Kościół do odnalezienia głębokiej więzi z Duchem Świętym. W obecnej sytuacji chrześcijan wschodnich, jako mostu pomiędzy Wschodem i Zachodem, jej przesłanie sięga coraz większej ilości osób, zachęcając je do życia w szkole Ducha Świętego.

Czytaj więcej

Czytania na wtorek, 30 sierpnia 2016

(1 Kor 2,10b-16)
Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży. Otóż myśmy nie otrzymali ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania darów Bożych. A głosimy to nie uczonymi słowami ludzkiej mądrości, lecz pouczeni przez Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha. Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego poznać, bo tylko duchem można to rozsądzić. Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony. Któż więc poznał zamysł Pana tak, by Go mógł pouczać? My właśnie znamy zamysł Chrystusowy.

(Ps 145,8-14)
REFREN: Pan sprawiedliwy na wszystkich swych drogach

Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.

Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę
i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków,
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.

Pan jest wierny we wszystkich swoich słowach
i we wszystkich dziełach swoich święty.
Pan podtrzymuje wszystkich, którzy upadają,
i podnosi wszystkich zgnębionych.

(Łk 7,16)
Wielki prorok powstał między nami, i Bóg nawiedził lud swój.

(Łk 4,31-37)
Jezus udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat. Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy. A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy; Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boży. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego! Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego nie wyrządzając mu żadnej szkody. Wprawiło to wszystkich w zdumienie i mówili między sobą: Cóż to za słowo? Z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą. I wieść o Nim rozchodziła się wszędzie po okolicy.

Czytaj więcej

Rozważanie na wtorek, 30 sierpnia 2016

„Myśmy nie otrzymali ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania darów Bożych.” Każdego dnia zabiegamy o dobra zapewniające nam poczucie egzystencjalnego bezpieczeństwa. Bóg pragnie, aby trud naszej pracy był przeniknięty duchem głębokiej wiary. W jej perspektywie zaczynamy doceniać dary od Niego otrzymane oraz lepiej rozumieć własne powołanie. Droga prowadząca na szczyt wymaga od nas samozaparcia, a niekiedy wielkich wyrzeczeń. Podążając ku zbawieniu, potrzebujemy wewnętrznej mocy, której Chrystus udziela nam w Eucharystii.

Michał Piotr Gniadek, „Oremus” wrzesień 2008, s. 8

Czytaj więcej

Książka dnia, 30 sierpnia 2016

Wilfrid Stinissen OCD
Ja nie umieram, wstępuję w życie
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=44596
Śmierć jest chyba ostatnim tabu naszej współczesności, niechętnie o niej mówimy. Jednak choć myśl o śmierci w pierwszym momencie wydaje się straszna, to nic nie staje na przeszkodzie temu, że nieuchronnie przybliżamy się do jej rzeczywistości. Im dłużej żyjemy, tym bardziej zbliżamy się do śmierci. Bez jakiejkolwiek formy nadziei ta świadomość byłaby trudna do zniesienia. Wilfrid Stinissen w swojej książce pragnie pokazać, że nasze istnienie stanie się o wiele bogatsze, kiedy pośodku naszego życia tutaj na ziemi nauczymy się żyć w przyjaźni ze śmiercią.

Czytaj więcej

Czytania na poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Wspomnienie Męczeństwa św. Jana Chrzciciela

(Jr 1,17-19)
Pan skierował do mnie następujące słowa: Przepasz swoje biodra, wstań i mów wszystko, co ci rozkażę. Nie lękaj się ich, bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi. A oto Ja czynię cię dzisiaj twierdzą warowną, kolumną żelazną i murem spiżowym przeciw całej ziemi, przeciw królom judzkim i ich przywódcom, ich kapłanom i ludowi tej ziemi. Będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię [zwyciężyć], gdyż Ja jestem z tobą – wyrocznia Pana – by cię ochraniać.

(Ps 71,1-6.15.17)
REFREN: Usta me głoszą Twoją sprawiedliwość

W Tobie, Panie, ucieczka moja,
niech wstydu nie zaznam na wieki.
Wyzwól mnie i ratuj w Twej sprawiedliwości,
nakłoń ku mnie swe ucho i ześlij ocalenie.

Bądź dla mnie skałą schronienia
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić,
bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą.
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.

Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją,
Panie, Tobie ufam od młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin,
od łona matki moim opiekunem,
Ciebie zawsze wysławiałem.

Moje usta będą głosiły Twoją sprawiedliwość
i przez cały dzień Twoją pomoc.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.

(Mt 5,10)
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

(Mk 6,17-29)
Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu, z powodu Herodiady, żony brata swego Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem wypominał Herodowi: Nie wolno ci mieć żony twego brata. A Herodiada zawzięła się na niego i rada byłaby go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, znając go jako męża prawego i świętego, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a przecież chętnie go słuchał. Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobom znakomitym w Galilei. Gdy córka tej Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczęcia: Proś mię, o co chcesz, a dam ci. Nawet jej przysiągł: Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa. Ona wyszła i zapytała swą matkę: O co mam prosić? Ta odpowiedziała: O głowę Jana Chrzciciela. Natychmiast weszła z pośpiechem do króla i prosiła: Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela. A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę jego. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczęciu, a dziewczę dało swej matce. Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie.

Czytaj więcej