Autor: Mateusz.pl

Czytania na niedzielę, 6 stycznia 2013

Uroczystość Objawienia Pańskiego

(Iz 60,1-6)
Powstań! Świeć, bo przyszło twe światło i chwała Pańska rozbłyska nad tobą. Bo oto ciemność okrywa ziemię i gęsty mrok spowija ludy, a ponad tobą jaśnieje Pan, i Jego chwała jawi się nad tobą. I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu Podnieś oczy wokoło i popatrz: Ci wszyscy zebrani zdążają do ciebie. Twoi synowie przychodzą z daleka, na rękach niesione twe córki. Wtedy zobaczysz i promienieć będziesz, a serce twe zadrży i rozszerzy się, bo do ciebie napłyną bogactwa zamorskie, zasoby narodów przyjdą ku tobie. Zaleje cię mnogość wielbłądów – dromadery z Madianu i z Efy. Wszyscy oni przybędą ze Saby, zaofiarują złoto i kadzidło, nucąc radośnie hymny na cześć Pana.

(Ps 72,1-2.7-8.10-13)
REFREN: Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi

Boże, przekaż Twój sąd Królowi,
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie
i ubogimi według prawa.

Za dni jego zakwitnie sprawiedliwość,
i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza,
od Rzeki aż po krańce ziemi.

Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary,
królowie Szeby i Saby złożą daninę.
I oddadzą Mu pokłon wszyscy królowie,
wszystkie narody będą Mu służyły.

Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa,
i ubogiego, co nie ma opieki.
Zmiłuje się nad biednym i ubogim,
nędzarza ocali od śmierci.

(Ef 3,2-3a.5-6)
Przecież słyszeliście o udzieleniu przez Boga łaski danej mi dla was, że mianowicie przez objawienie oznajmiona mi została ta tajemnica. Nie była ona oznajmiona synom ludzkim w poprzednich pokoleniach, tak jak teraz została objawiona przez Ducha świętym Jego apostołom i prorokom, to znaczy, że poganie już są współdziedzicami i współczłonkami Ciała, i współuczestnikami obietnicy w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię.

(Mt 2,3)
Ujrzeliśmy Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy złożyć pokłon Panu.

(Mt 2, 1-12)
Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon . Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: W Betlejem judzkim, bo tak napisał Prorok: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela. Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon. Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do swojej ojczyzny.

Czytaj więcej

Rozważanie na niedzielę, 6 stycznia 2013

Wszystkie ludy ziemi oddadzą Ci pokłon, o Panie, i wszystkie narody będą Ci służyły (Ps 72, 11)

„Ujrzeliśmy gwiazdę Jego na Wschodzie i przybyliśmy złożyć pokłon Panu”. Oto jak śpiew przed ewangelią dzisiejszej Mszy św. streszcza zachowanie się mędrców. Ujrzeć gwiazdę i udać się w drogę — to jedno i to samo. Mędrcy nie wątpili. Ich wiara była mocna, pewna, jakby z jednego bloku. Nie zawahali się wobec trudów dalekiej podróży, bo serca ich były wielkoduszne. Nie odkładali podróży na kiedy indziej, bo dusze ich były gotowe.

Również i na widnokręgu każdego wierzącego zjawia się często gwiazda, a jest nią wewnętrzne natchnienie Boże, które wzywa do wielkodusznego czynu, do oderwania się, do życia w ściślejszym zjednoczeniu z Panem. Trzeba iść za tą gwiazdą z wiarą, wielkodusznością i gotowością mędrców. Wówczas na pewno poprowadzi nas ona na spotkanie z Bogiem, pozwoli znaleźć Tego, którego serce szuka ze szczerą miłością.

Mędrcy nie ustali w swojej podróży, chociaż nie znali dokładnie miejsca, gdzie narodził się Jezus. Podobnie i każdy wierzący winien trwać w dobrem i w poszukiwaniu Boga nawet pośród ciemności wewnętrznych i kiedy zdaje się, że gaśnie światło oświecające jego drogę. Te ciemności można pokonać tylko gorącym duchem ogołoconej i czystej wiary, wspierającej się jedynie na Bogu. Wiem, że Bóg tego chce, że mię wzywa, i to mi wystarcza. „Wiem, komu uwierzyłem, i pewien jestem” (2 Tm 1, 12); cokolwiek dopuści na mnie lub zażąda ode mnie, nie mogę w Niego wątpić. Takie jest najlepsze usposobienie, by złączyć się z adoracją mędrców „i jak oni w skarbach swoich złożyli Panu mistyczne dary, tak również i my starajmy się wydobywać z serc własnych dary godne Boga” (św. Leon Wielki).

– Boże, który w dniu dzisiejszym, za przewodem gwiazdy, objawiłeś Jednorodzonego Syna swojego poganom, spraw łaskawie, abyśmy poznawszy Cię już, przez wiarę zostali doprowadzeni do oglądania twarzą w twarz blasku Twojego Majestatu (Mszał Polski: kolekta).

– Uznaję, o Chryste, mędrców, Twoich czcicieli za pierwociny naszego powołania i naszej wiary i z radością wysławiam początek tej błogosławionej nadziei. Od owej chwili zaczęliśmy wchodzić do wiecznego dziedzictwa; wówczas zostały nam odkryte tajemnicze słowa Pisma mówiące o Tobie, o Chryste, a prawda, której ślepota żydowska nie przyjęła, oświeciła wszystkie narody. Pragnę więc uczcić ten najświętszy dzień, w którym Ty, sprawca naszego zbawienia, dałeś się poznać. Mędrcy uczcili Cię w Dzieciątku złożonym w żłobie, ja uwielbiam Cię wszechmocnego w niebie. Jak oni w skarbach swoich ofiarowali Ci mistyczne dary, tak również i ja, Boże mój, pragnę w sercu moim znaleźć dary godne Ciebie (św. Leon Wielki).

– Uwielbiamy Cię, o Panie, i z mędrcami składamy Ci te bogate daty, jakie otrzymaliśmy z rąk Twoich. Z twojej ręki otrzymaliśmy złoto miłości, kadzidło z wnętrza naszego serca otwartego dla modlitwy, pobożne i słodkie rozmyślanie Twojej ręki otrzymaliśmy złoto miłości, kadzidło z wnętrza naszego serca otwartego dla modlitwy, pobożne i słodkie rozmyślanie Twojej męki i śmierci. Uznaję to, o Zbawicielu! Im więcej Ci ofiaruję, tym większym dłużnikiem się staję. Wszystkie moje zasoby są Twoimi i nie mając potrzeby raczysz przyjmować to wszystko, co Ci daję, albowiem Ty sam uprzednio mnie to dałeś i nic nie jest miłym w oczach Twoich, co nie nosi Twojego znamienia i nie pochodzi od Ciebie (J. B. Bossuet).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 200

Czytaj więcej

Rozważanie na niedzielę, 6 stycznia 2013

Wszystkie ludy ziemi oddadzą Ci pokłon, o Panie, i wszystkie narody będą Ci służyły (Ps 72, 11)

„Ujrzeliśmy gwiazdę Jego na Wschodzie i przybyliśmy złożyć pokłon Panu”. Oto jak śpiew przed ewangelią dzisiejszej Mszy św. streszcza zachowanie się mędrców. Ujrzeć gwiazdę i udać się w drogę — to jedno i to samo. Mędrcy nie wątpili. Ich wiara była mocna, pewna, jakby z jednego bloku. Nie zawahali się wobec trudów dalekiej podróży, bo serca ich były wielkoduszne. Nie odkładali podróży na kiedy indziej, bo dusze ich były gotowe.

Również i na widnokręgu każdego wierzącego zjawia się często gwiazda, a jest nią wewnętrzne natchnienie Boże, które wzywa do wielkodusznego czynu, do oderwania się, do życia w ściślejszym zjednoczeniu z Panem. Trzeba iść za tą gwiazdą z wiarą, wielkodusznością i gotowością mędrców. Wówczas na pewno poprowadzi nas ona na spotkanie z Bogiem, pozwoli znaleźć Tego, którego serce szuka ze szczerą miłością.

Mędrcy nie ustali w swojej podróży, chociaż nie znali dokładnie miejsca, gdzie narodził się Jezus. Podobnie i każdy wierzący winien trwać w dobrem i w poszukiwaniu Boga nawet pośród ciemności wewnętrznych i kiedy zdaje się, że gaśnie światło oświecające jego drogę. Te ciemności można pokonać tylko gorącym duchem ogołoconej i czystej wiary, wspierającej się jedynie na Bogu. Wiem, że Bóg tego chce, że mię wzywa, i to mi wystarcza. „Wiem, komu uwierzyłem, i pewien jestem” (2 Tm 1, 12); cokolwiek dopuści na mnie lub zażąda ode mnie, nie mogę w Niego wątpić. Takie jest najlepsze usposobienie, by złączyć się z adoracją mędrców „i jak oni w skarbach swoich złożyli Panu mistyczne dary, tak również i my starajmy się wydobywać z serc własnych dary godne Boga” (św. Leon Wielki).

– Boże, który w dniu dzisiejszym, za przewodem gwiazdy, objawiłeś Jednorodzonego Syna swojego poganom, spraw łaskawie, abyśmy poznawszy Cię już, przez wiarę zostali doprowadzeni do oglądania twarzą w twarz blasku Twojego Majestatu (Mszał Polski: kolekta).

– Uznaję, o Chryste, mędrców, Twoich czcicieli za pierwociny naszego powołania i naszej wiary i z radością wysławiam początek tej błogosławionej nadziei. Od owej chwili zaczęliśmy wchodzić do wiecznego dziedzictwa; wówczas zostały nam odkryte tajemnicze słowa Pisma mówiące o Tobie, o Chryste, a prawda, której ślepota żydowska nie przyjęła, oświeciła wszystkie narody. Pragnę więc uczcić ten najświętszy dzień, w którym Ty, sprawca naszego zbawienia, dałeś się poznać. Mędrcy uczcili Cię w Dzieciątku złożonym w żłobie, ja uwielbiam Cię wszechmocnego w niebie. Jak oni w skarbach swoich ofiarowali Ci mistyczne dary, tak również i ja, Boże mój, pragnę w sercu moim znaleźć dary godne Ciebie (św. Leon Wielki).

– Uwielbiamy Cię, o Panie, i z mędrcami składamy Ci te bogate daty, jakie otrzymaliśmy z rąk Twoich. Z twojej ręki otrzymaliśmy złoto miłości, kadzidło z wnętrza naszego serca otwartego dla modlitwy, pobożne i słodkie rozmyślanie Twojej ręki otrzymaliśmy złoto miłości, kadzidło z wnętrza naszego serca otwartego dla modlitwy, pobożne i słodkie rozmyślanie Twojej męki i śmierci. Uznaję to, o Zbawicielu! Im więcej Ci ofiaruję, tym większym dłużnikiem się staję. Wszystkie moje zasoby są Twoimi i nie mając potrzeby raczysz przyjmować to wszystko, co Ci daję, albowiem Ty sam uprzednio mnie to dałeś i nic nie jest miłym w oczach Twoich, co nie nosi Twojego znamienia i nie pochodzi od Ciebie (J. B. Bossuet).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 200

Czytaj więcej

Książka dnia, 6 stycznia 2013

KS. MIECZYSŁAW PIOTROWSKI TCHR
Od niewiary do pełni prawdy
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=34754
Bóg przychodzi do nas i daje się odnaleźć każdemu, kto Go szuka. Łaska nawrócenia jest czasami wynikiem długich dociekań naukowych, a czasami zaskakującym doświadczeniem spotkania z innym światem. Miliony ludzi, niezależnie od wychowania, języka, kultury i wyznawanej religii, po spotkaniu z Jezusem Chrystusem doświadczają niesamowitej przemiany.

Czytaj więcej

Książka dnia, 6 stycznia 2013

KS. MIECZYSŁAW PIOTROWSKI TCHR
Od niewiary do pełni prawdy
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=34754
Bóg przychodzi do nas i daje się odnaleźć każdemu, kto Go szuka. Łaska nawrócenia jest czasami wynikiem długich dociekań naukowych, a czasami zaskakującym doświadczeniem spotkania z innym światem. Miliony ludzi, niezależnie od wychowania, języka, kultury i wyznawanej religii, po spotkaniu z Jezusem Chrystusem doświadczają niesamowitej przemiany.

Czytaj więcej