„A była noc.” Judasz wyszedł, Piotr nie wie, dlaczego nie może pójść za Jezusem, i nie wierzy, że się Go wyprze. Jest noc, kiedy nie rozumiemy siebie. Nie znamy miary swojego heroizmu i swojej niegodziwości. Jest noc i nie wiemy, do czego jesteśmy zdolni. Nie warto udawać, że jest inaczej. To właśnie „na łaskę” takich naszych nocy wydaje się Jezus. On takich nas, „nocnych” i niepewnych kocha i zbawia. Dla tych, co chodzą po omacku, jest światłością.
Wojciech Czwichocki OP, „Oremus” Wielki Post 2007, s. 175