Autor: Mateusz.pl

Czytania na czwartek, 4 czerwca 2015

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (Boże Ciało)

(Wj 24,3-8)
Mojżesz wrócił z góry i obwieścił ludowi wszystkie słowa Pana i wszystkie Jego zlecenia. Wtedy cały lud odpowiedział jednogłośnie: Wszystkie słowa, jakie powiedział Pan, wypełnimy. Spisał więc Mojżesz wszystkie słowa Pana. Nazajutrz wcześnie rano zbudował ołtarz u stóp góry i postawił dwanaście stel, stosownie do liczby dwunastu pokoleń Izraela. Potem polecił młodzieńcom izraelskim złożyć Panu ofiarę całopalną i ofiarę biesiadną z cielców. Mojżesz zaś wziął połowę krwi i wylał ją do czar, a drugą połową krwi skropił ołtarz. Wtedy wziął Księgę Przymierza i czytał ją głośno ludowi. I oświadczyli: Wszystko, co powiedział Pan, uczynimy i będziemy posłuszni. Mojżesz wziął krew i pokropił nią lud, mówiąc: Oto krew przymierza, które Pan zawarł z wami na podstawie wszystkich tych słów.

(Ps 116,12-13.15-18)
REFREN: Kielich zbawienia wzniosę w imię Pana.

Czym się Panu odpłacę
za wszystko, co mi wyświadczył?
Podniosę kielich zbawienia
i wezwę imienia Pana.

Cenna jest w oczach Pana
śmierć Jego świętych.
Jam sługa Twój, syn Twej służebnicy.
Ty rozerwałeś moje kajdany.

Tobie złożę ofiarę pochwalną
i wezwę imienia Pana.
Wypełnię me śluby dla Pana
przed całym Jego ludem.

(Hbr 9,11-15)
Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez wyższy i doskonalszy, i nie ręką – to jest nie na tym świecie – uczyniony przybytek, ani nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie. Jeśli bowiem krew kozłów i cielców oraz popiół z krowy, którymi skrapia się zanieczyszczonych, sprawiają oczyszczenie ciała, to o ile bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu. I dlatego jest pośrednikiem Nowego Przymierza, ażeby przez śmierć, poniesioną dla odkupienia przestępstw, popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są wezwani do wiecznego dziedzictwa, dostąpili spełnienia obietnicy.

(J 6,51)
Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.

(Mk 14,12-16.22-26)
W pierwszy dzień Przaśników, kiedy ofiarowywano Paschę, zapytali Jezusa Jego uczniowie: Gdzie chcesz, abyśmy poszli poczynić przygotowania, żebyś mógł spożyć Paschę? I posłał dwóch spośród swoich uczniów z tym poleceniem: Idźcie do miasta, a spotka się z wami człowiek, niosący dzban wody. Idźcie za nim i tam, gdzie wejdzie, powiecie gospodarzowi: Nauczyciel pyta: gdzie jest dla Mnie izba, w której mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami? On wskaże wam na górze salę dużą, usłaną i gotową. Tam przygotujecie dla nas. Uczniowie wybrali się i przyszli do miasta, gdzie znaleźli, tak jak im powiedział, i przygotowali Paschę. A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im mówiąc: Bierzcie, to jest Ciało moje. Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana. Zaprawdę, powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę nowy w królestwie Bożym. Po odśpiewaniu hymnu wyszli w stronę Góry Oliwnej.

Procesja na uroczystość Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (Boże Ciało)

PRZY PIERWSZYM OŁTARZU

(Mt 26,17-19.26-29)
W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia? On odrzekł: Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka, i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami. Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę. A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. Lecz powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z tego owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę z wami nowy, w królestwie Ojca mojego.

PRZY DRUGIM OŁTARZU

(Mk 8,1-9)
W owym czasie, gdy znowu wielki tłum był z Nim i nie mieli co jeść, przywołał do siebie uczniów i rzekł im: żal mi tego tłumu, bo już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. A jeśli ich puszczę zgłodniałych do domu, zasłabną w drodze; bo niektórzy z nich przyszli z daleka. Odpowiedzieli uczniowie: Skąd tu na pustkowiu będzie mógł ktoś nakarmić ich chlebem? Zapytał ich: Ile macie chlebów? Odpowiedzieli: Siedem. I polecił ludowi usiąść na ziemi. A wziąwszy siedem chlebów, odmówił dziękczynienie, połamał i dawał uczniom, aby je rozdzielali. I rozdali tłumowi. Mieli też kilka rybek. I nad tymi odmówił błogosławieństwo i polecił je rozdać. Jedli do sytości, a pozostałych ułomków zebrali siedem koszów. Było zaś około czterech tysięcy ludzi. Potem ich odprawił.

PRZY TRZECIM OŁTARZU

(Łk 24,13-16.28-35)
Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił. Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał? W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi. Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

PRZY CZWARTYM OŁTARZU

(J 17,20-26)
Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich.

Czytaj więcej

Rozważanie na czwartek, 4 czerwca 2015

„Podniosę kielich zbawienia i wezwę imienia Pana” (Ps 116, 13)

Według odnowionej liturgii uroczystość dzisiejsza do nazwy Ciała Chrystusa dodaje także nazwę Krwi. To zawsze zawierało się w pierwszej nazwie — bo gdzie jest Ciało, tam jest również Krew Pańska, i na odwrót — teraz Krew jest zapowiedziana wyraźnie, zwracając uwagę na aspekt ofiarny Eucharystii. Właśnie tę cechę omawiają dzisiejsze czytania biblijne. Z Księgi Wyjścia (24, 3–8; I czytanie) odczytuje się wyjątek zawierający opis Przymierza między Bogiem a Izraelem. Mojżesz gromadzi lud, buduje ołtarz, nakazuje złożyć ofiarę całopalną z jałówek i jedną połowę ich krwi wylewa na ołtarz, a drugą na lud, mówiąc: „Oto krew przymierzaj które Pan zawarł z wami na podstawie wszystkich tych słów!” (tamże 8). „Te słowa” były słowami Boga, które przedtem zostały odczytane ludowi, a odnosiły się do dziesięciorga przykazań, które Izrael zobowiązał się zachowywać, i do obietnic, jakie sam Bóg miał wypełnić. To obustronne przymierze potwierdzone zostało przez krew zwierząt złożonych w ofierze, krew wylaną na ołtarz i lud, a oznaczającą związek duchowy łączący Izraela z Bogiem.

Dawne Przymierze było figurą nowego, które zawarł Chrystus nie „przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew” (II czytanie: Hbr 9, 11–15). Podczas gdy w Starym Testamencie ofiary były wielorakie i miały wartość czysto zewnętrzną i symboliczną, w Nowym istnieje tylko jedna ofiara, złożona „raz na zawsze” (tamże 12), jej wartość jest bowiem wewnętrzna, rzeczywista, nieskończona. Nie ma w niej ani zwierząt duszonych, ani ludzi cierpiących; ofiarą i kapłanem jest Syn Boży, który stał się człowiekiem i „złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę”; krew Jego ma moc oczyszczania „naszego sumienia z martwych uczynków, aby służyć Bogu Żywemu” (tamże 14). Nie dotyczy to już oczyszczenia zewnętrznego, lecz wewnętrznego, które przekształca człowieka od wewnątrz, obmywając go z grzechów, aby „żywy” przez łaskę i miłość, mógł służyć „Bogu Żywemu”. Odrodzenie chrześcijanina dokonuje się w wodzie chrztu; ona jednak otrzymuje swoją moc z krwi Chrystusa, ponieważ „bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia” (tamże 22).

Lecz Jezus zanim wylał swoją krew na krzyżu, chciał poprzedzić ten dar dla swoich uczniów ustanowieniem Eucharystii. Mówi o tym dzisiejsza ewangelia (Mk 14, 12–16. 22–26) dzięki opowiadaniu Marka, które chociaż uboższe od opowiadań innych synoptyków, nie pomija wyraźnej wzmianki o krwi dawnego Przymierza zastąpionej ostatecznie przez krew Chrystusa. „Wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie dał im, i pili z niego wszyscy. I rzeki do nich: «To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana»„ (tamże 23–24). Teraz już ustają dawne ofiary, a przychodzi nowa, złożona historycznie tylko raz na Kalwarii, lecz sakramentalnie odnawiana każdego dnia we Mszy św., aby jej odkupieńcze bogactwa rozdawać wiernym wszystkich czasów i aby wszyscy mogli przystępować i pić tę Krew, jak pili ją uczniowie w czasie Ostatniej Wieczerzy. W ten sposób Kościół żyje i rozwija się przez Krew Chrystusa; wierni nieustannie oczyszczają się z grzechów, zroszeni łaską, umocnieni miłością, zjednoczeni w jeden lud. Ciało i Krew Chrystusa są ośrodkiem i podporą życia chrześcijańskiego. Są także Ciałem i Krwią ofiarowanymi po to, aby ten, kto się nimi posila, uczestniczył w ofierze Chrystusa i mógł podjąć z Nim krzyż, zgadzając się razem z Nim na wszelką wolę Ojca, nawet krzyżującą, oddając się w duchu ofiary i wynagrodzenia na wszystkie cierpienia, utrapienia, gorzkości życia. W ten sposób wierzący żyje przez Eucharystię tajemnicą śmierci Chrystusa i przygotowuje się do uczestnictwa w Jego wiecznej chwale, w zjednoczeniu, które nigdy się nie skończy.

– O Święta Uczto, na której pożywamy Chrystusa, odnawiamy pamiątkę Jego męki, duszę napełniamy łaską i bierzemy zadatek przyszłej chwały. O, jak słodkim jest, Panie, Twój dług, chcąc bowiem dać dzieciom swym dowód miłości, napełniasz zgłodniałych dobrami, najsłodszym Chlebem z nieba (św. Tomasz z Akwinu).

Usta duszy… kosztują słodko Ciebie, Słowo; dusza kosztuje czystości istoty Bóstwa i Człowieczeństwa Twojego i dochodzi do tak wielkiego poznania Twojej czystości, że to, co przedtem wydawało się jej cnotą, teraz widzi jako uchybienie w sobie i w innych, a przyjmując ustami Najświętsze Sakramenty, które udzielają tężyzny przez Twoją Krew i Mękę, dochodzi, dzięki temu, do kosztowania słodyczy Twojej Męki i Krwi wylanej. Szczególnie kosztuje przyjmując Najświętszy Sakrament Twojego Ciała i Krwi, w Nim bowiem znajduje się ukryta słodycz i rozkosz, więcej niż w jakimkolwiek innym, kiedy przyjmuje się Go z prawdziwą czystością i pobożnością. Kto chce zakosztować Twojej słodyczy i rozkoszy, niechaj przystąpi również do tej Krwi, a znajdzie w Niej odpoczynek i pociechę. Dusza zostanie obmyta we Krwi, ozdobiona Krwią, oczyszczona we Krwi, posilona Krwią (św. M. Magdalena de Pazzi).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 491

Czytaj więcej

Książka dnia, 4 czerwca 2015

NORM WILLIS
Skarb pokoleń. Jak sprawić, aby dzieci wybrały nasze wartości
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=41653
Weź odpowiedzialność za kolejne pokolenia „Albowiem nadał On w Jakubie przykazania i ustanowił Prawo w Izraelu, aby to, co zlecił naszym ojcom, podawali swym synom” (Ps 78, 5) Gdyby prorocy nie przekazywali dalej skarbu swojej mądrości, zmarnowaliby depozyt wiary. W Piśmie Świętym Bóg mówi wyraźnie, że troska rodziców o chrześcijańskie wychowanie dzieci to gwarancja przetrwania najważniejszych wartości.

Czytaj więcej

Czytania na środę, 3 czerwca 2015

Wspomnienie świętych męczenników Karola Lwangi i Towarzyszy

(Tb 3,1-11.16-17 – Wlg)
Wtedy bardzo się zasmuciłem, wzdychałem i płakałem, i zacząłem wśród westchnień tak się modlić: Sprawiedliwy jesteś, Panie, i wszystkie dzieła Twoje są sprawiedliwe. Wszystkie Twoje drogi są miłosierdziem i prawdą, Ty sądzisz świat. A teraz, o Panie, wspomnij na mnie, wejrzyj, nie karz mnie za grzechy moje ani za zapomnienia moje, ani za moich przodków, którymi zgrzeszyliśmy wobec Ciebie. Nie słuchaliśmy Twoich przykazań, a Ty wydałeś nas na łup, niewolę i śmierć, na pośmiewisko i na szyderstwa, i na wzgardę u wszystkich narodów, wśród których nas rozproszyłeś. Teraz więc liczne Twoje wyroki są prawdziwe, wykonane nade mną za moje grzechy, ponieważ nie wypełnialiśmy Twoich przykazań aniśmy nie chodzili w prawdzie przed Tobą. Teraz więc uczyń ze mną według Twego upodobania, pozwól duchowi mojemu odejść ode mnie: chcę odejść z ziemi i stać się znowu ziemią. Ponieważ śmierć jest lepsza dla mnie niż życie, albowiem słuchać muszę wyrzutów niesłusznych i ogarnia mnie wielka boleść. Panie, rozkaż, niech będę uwolniony od tej niedoli! Pozwól mi udać się na miejsce wiecznego pobytu, nie odwracaj Twego oblicza ode mnie, Panie, ponieważ dla mnie lepiej jest umrzeć, aniżeli przyglądać się wielkiej niedoli w moim życiu i słuchać szyderstw. Tego dnia Sara, córka Raguela z Ekbatany w Medii, również usłyszała słowa obelgi od jednej ze służących swojego ojca, że była ona wydana za siedmiu mężów, których zabił zły duch Asmodeusz, zanim była razem z nimi, jak to jest właściwe dla żon. Służąca mówiła do niej: To ty zabijasz swoich mężów. Oto już za siedmiu byłaś wydana i od żadnego nie otrzymałaś imienia. Dlaczego nas karzesz za twoich mężów, skoro oni pomarli? Odejdź zatem z nimi, abyśmy już nigdy nie zobaczyli twego syna ani córki. Tego dnia była ona bardzo zmartwiona i zaczęła płakać. Wyszedłszy do górnej izby swojego ojca miała zamiar się powiesić. Jednak zaraz opamiętała się i rzekła: Niechaj nie szydzą z mego ojca – mówiąc do niego: Miałeś jedną umiłowaną córkę i ona z powodu nieszczęść się powiesiła. Nie mogę wśród smutku przyprowadzać do Otchłani starości ojca mego. Będzie lepiej dla mnie nie powiesić się, lecz ubłagać Pana o śmierć, abym nie wysłuchiwała więcej obelg w moim życiu. I wówczas wyciągnąwszy ramiona ku oknu, modliła się tymi słowami: Błogosławiony jesteś, miłosierny Boże, i błogosławione Twoje imię na wieki, i wszystkie Twoje dzieła niech Cię błogosławią na wieki! I tej godziny modlitwa obojga została wysłuchana wobec majestatu Boga. I został posłany Rafał, aby uleczyć obydwoje: Tobiasza, aby mu zdjąć bielmo z oczu, tak, aby oczyma swymi znowu oglądał światło Boże, i Sarę, córkę Raguela, aby ją dać Tobiaszowi, synowi Tobiasza, za żonę i odpędzić od niej złego ducha Asmodeusza, ponieważ Tobiaszowi przysługuje prawo otrzymać ją w dziedzictwie przed wszystkimi, którzy ją pragną poślubić. W tym czasie powrócił Tobiasz z podwórza swego domu. Także Sara, córka Raguela, zeszła z górnej izby.

(Ps 25,2-7bc.8-9)
REFREN: Do Ciebie, Panie, wznoszę moją duszę

Tobie ufam, Boże, nie możesz mnie zawieść.
Niech moi wrogowie nie triumfują nade mną,
nikt bowiem, kto Ci zawierzył, nie będzie zawstydzony.
Wstyd spotyka wszystkich, którzy łamią wiarę idąc za marnością.

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Wspomnij na swoje miłosierdzie, Panie,
na swoją miłość, która trwa od wieków.
Pamiętaj o mnie w swoim miłosierdziu,
ze względu na dobroć Twą, Panie.

Dobry jest Pan i prawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze,
uczy pokornych dróg swoich.

(2 Tm 1,10b)
Nasz Zbawiciel Jezus Chrystus, śmierć zwyciężył, a na życie rzucił światło przez Ewangelię.

(Mk 12,18-27)
Potem przyszli do Niego saduceusze, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: Jeśli umrze czyjś brat i pozostawi żonę, a nie zostawi dziecka, niech jego brat weźmie ją za żonę i wzbudzi potomstwo swemu bratu. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i umierając, nie zostawił potomstwa. Drugi ją wziął i też umarł bez potomstwa, tak samo trzeci. I siedmiu ich nie zostawiło potomstwa. W końcu po wszystkich umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc, gdy powstaną, którego z nich będzie żoną? Bo siedmiu miało ją za żonę. Jezus im rzekł: Czyż nie dlatego jesteście w błędzie, że nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej? Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie. Co zaś dotyczy umarłych, że zmartwychwstaną, czyż nie czytaliście w księdze Mojżesza, tam gdzie mowa „O krzaku”, jak Bóg powiedział do niego: Ja jestem Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba. Nie jest On Bogiem umarłych, lecz żywych. Jesteście w wielkim błędzie.

Czytaj więcej

Rozważanie na środę, 3 czerwca 2015

Męczennicy, których dziś czcimy w Kościele, zginęli w Ugandzie, podczas prześladowań chrześcijan w 1886 roku. Karol Lwanga miał 25 lat i był wodzem plemienia Nagweya. Nie tylko sam z uśmiechem poniósł śmierć na stosie, ale także zachęcał do wytrwałości swoich współtowarzyszy. Ich męczeństwo wkrótce przyniosło ewangelizacyjny owoc – liczba katolików w Ugandzie wzrosła w ciągu kilku lat o około 100 tysięcy. Za wstawiennictwem świętych męczenników afrykańskich prośmy o wiarę dla nas, aby także świadectwo naszego życia prowadziło innych do Chrystusa.

Jacek Szymczak OP, „Oremus” czerwiec 2009, s. 13

Czytaj więcej